[LIST OD CZYTELNIKA] Czy Straż Miejska mści się na mieszkańcach Saskiej Kępy za to, że odrzucili haracz?

Jak wiadomo, mieszkańcy Saskiej Kępy kategorycznie sprzeciwiają się strefie płatnego parkowania, która miała obejmować tylko Centrum. W związku z rosnącym deficytem, złym zarządzaniem budżetem Warszawy, marnotrawieniem pieniędzy, między innymi przez Zarząd Dróg Miejskich, Trzaskowski razem ze swoim koalicjantem przegłosował przymus okradania mieszkańców Saskiej Kępy. Dziwnym trafem Straż Miejska zaczęła karać mieszkańców mandatami.

List od czytelnika

Chciałem zabrać głos w sprawie parkowania na Saskiej Kępie – to, ze nie wprowadzono SPP spotyka się teraz z częstymi, nawet bardzo częstymi wizytami Straży Miejskiej, która wręcz gnębi mieszkańców nakładając na nich mandaty i zakładając blokady na kola.  Jeżdzą non stop i szukają tylko pretekstu, aby kogoś tylko ukarać i obciążyć go finansowo za coś, co na pewno nie służy poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Jeżeli możecie tez to nagłośnić i spytać Straż Miejską. Zakłada blokady na koła samochodom z polskimi tablicami rejestracyjnymi, a z innymi pozostawia. Jak to należy rozumieć i interpretować? To nie jest tak, ze tych samochodów wcześniej nie było – były i stały, ale zostały potraktowane ulgowo.

 

 

Czy to jest swojego rodzaju dyskryminacja w stylu osób, które sprawują „władzę” w Warszawie.

Komentarz

Zatem pytamy szefową Straży Miejskiej, czy te nagłe wizyty na Saskiej Kępie są zemstą? Czy obietnica złożona przez Panią ma jakiekolwiek znaczenie? Czy tak samo reaguje Pani na piratów rowerzystów i „aktywistów”, którzy bezczelnie terroryzują warszawiaków?

A my te pytania prześlemy na ręce Straży Miejskiej. O sprawie będziemy informować.

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.