HIT! Sygnalizacja świetlna działała jeden dzień a kosztowała kilka milionów…

Radna Agnieszka Gola otrzymała od mieszkańca pismo skierowane także do Inżyniera Ruchu w sprawie uruchomienia sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Zgrupowania AK Kampinos z Książąt Mazowieckich – czytamy na stronie Samorządu Młocin.

Minęło niemal 20 miesięcy

W tym miejscu sytuacja jest coraz trudniejsza, ale poprzednie próby włączenia były zakończone niepowodzeniem:

Minęło niemal 20 miesięcy odkąd otrzymałem od Państwa załączone pismo nt. zamiaru włączenia sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Książąt Mazowieckich oraz Zgrupowania AK Kampinos w Warszawie. Wg mnie czas ten w zupełności powinien był wystarczyć na uruchomienie tej instalacji, co niestety do chwili obecnej się nie wydarzyło.

Miasto wydało mnóstwo środków na jej wybudowanie, całość jest gotowa od ponad 10 lat, w międzyczasie była próba uruchomienia sygnalizacji (https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,nowy-most…), a mimo to nadal instalacja się marnuje, ogromne pieniądze zostały zmarnowane, gdyż do chwili obecnej światła nie funkcjonują. Nadmienię przy tym, że jadąc ul. Książąt Mazowieckich od strony ul. Nocznickiego widoczność za wiaduktem trasy Mostu im. M. Skłodowskiej jest bardzo ograniczona, nierzadko z dwóch stron równocześnie skrzyżowanie pokonują tramwaje, a ponadto w tym samym momencie przejście pokonują także piesi oraz trzeba ustąpić pierszeństwa również pojazdom jadącym ul. Zgrupowania AK „Kampinos”.

„Wielokrotnie byłem i niestety nadal jestem świadkiem niebezpiecznych sytuacji z udziałem pieszych, rowerzystów, aut i pojazdów szynowych, do których dochodzi w tym miejscu.”


Chciałbym zatem ponowić swoje pierwotnie postawione pytanie i zapytać raz jeszcze – kiedy wreszcie planowane jest uruchomienie sygnalizacji świetlnej na tym niebezpiecznym skrzyżowaniu?pyta radna Gola.

Komentarz

Portal pisał o tej cudownej inwestycji jakiś czas temu, jak widać nasze przypuszczenia się (jak zwykle) sprawdziły. Po pierwsze sprawą powinien się zająć Burmistrz, po drugie przypominamy że to kolejny bubel warty miliony, za który płacą mieszkańcy Warszawy.

Mamy dziwne wrażenie, że obecna prezydentura zostanie zapamiętana jako kadencja tandet i bubli. Gorzej tylko, że urzędnicy i „specjaliści” odpowiedzialni za to nie poniosą żadnych konsekwencji.

I już najważniejsze? jak zostało to odebrane i przez kogo? Kto za to zapłacił? Kto robił projekt?

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.