Za wsparcie Trzaskowskiego warszawscy działacze PO mają utracić? „biorące” miejsca na liście?

Tusk czy Trzaskowski? Który z nich chce rządzić Platformą i opozycją? Wydaje się, że wszystko wskazuje, że to jednak Trzaskowski rozpoczyna swój wielki marsz do międzynarodowej polityki. Wczoraj dał do zrozumienia, że bycie prezydentem Warszawy nie jest jego priorytetem. Zapewne, Tusk się kończy, a Trzaskowski ma carte blanche. Świat jednak nie wie jednego, że to wybitny leń i kompletnie niekompetentny urzędnik. Ale jest jeszcze jedna rzecz. Wewnątrz samej Platformy zaczyna się wojna podjazdowa. Marcin Kierwiński – sekretarz generalny PO i szef warszawskich struktur – jasno się w tej kwestii wypowiedział.

Kto za, kto przeciw?

Efektem wpływów Kierwińskiego jest zgłoszenie wspierającej Tuska i zwalczającej Trzaskowskiego kandydatury Hanny Gronkiewicz-Waltz na Honorowego Obywatela Warszawy, który to tytuł otrzymali w przeszłości m.in. Józef Piłsudski, Ignacy Jan Paderewski czy Maria Skłodowska-Curie. Akcję tę na polecenie Kierwińskiego dostał Jarosław Szostakowski, szef klubu radnych PO.

Jest to kolejne działanie frakcji Tuska niekorzystne wizerunkowo, z racji na udział byłej prezydent w aferze reprywatyzacyjnej, natomiast służące wzmocnieniu jego pozycji. Bo z punktu widzenia prezydenta Warszawy każda decyzja w tej sprawie jest obciążona ryzykiem.

Jak twierdzi Gazeta Polska Marcin Kierwiński, sekretarz generalny PO i szef warszawskich struktur ostrzegł radnych miejskich i dzielnicowych Platformy, że jeśli zaangażują się w Campus Trzaskowskiego stracą biorące miejsca na listach w 2023.

 

Kierwiński ma być  dla Trzaskowskiego głównym wrogiem w Warszawie. Jest tajemnicą poliszynela, że to on (Kierwiński)  miałby wręcz kontrolować owe dzielnice „w 100 procentach”.

Robi się ciekawie.

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.