To on 25 maja 1948 r. strzelił w tył głowy rtm. Pileckiemu

Witold Pilecki (mieszkaniec Żoliborza) używał wielu pseudonimów, na przykład Witold, Druh, Roman Jezierski, Tomasz Serafiński, Leon Bryjak, Jan Uznański, Witold Smoliński. Urodził się 13 maja 1901 roku w Ołońcu, zmarł 25 maja 1948 w Warszawie. Był rotmistrzem kawalerii Wojska Polskiego, a także współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej oraz żołnierzem Armii Krajowej. Swego czasu był również więźniem i organizatorem ruchu oporu w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Został skazany na karę śmierci przez władze komunistyczne Polski ludowej. Zabito go 1948, a 1990 ten wyrok anulowano. Został kawalerem Orderu Orła Białego. Jako jeden z pierwszych tworzył raporty o Holokauście, zwane dalej Raportami Pileckiego.

Rys biograficzny

8 maja 1947 został Pilecki aresztowany. Torturowano go przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podobno wyznał żonie w kontekście, że „Oświęcim to była igraszka” i oskarżono go o działalność wywiadowczą na rzecz rządu Rzeczpospolitej Polski na Emigracji.

3 marca 1948 roku zaczął się proces tak zwanej grupy Witolda. Oskarżono Pileckiego o:

– nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Andersa, przygotowywanie zamachu na grupę dygnitarzy MBP.

Piotr Śmietański

To on strzelił rotmistrzowi w tył głowy 25 maja 1948 r. W 1923 r. Piotr Śmietański związał się Komunistyczną Partią Robotniczą Polski, ps. „Mojżesz”. Pracował – jak podał w ankiecie personalnej złożonej w MBP – jako „chydrałulik”. Wpierw na Stacji Pomp „Osadnik” (ul. Czerniakowska), a od 1928 r. w Wodociągach i Kanalizacji. Dokładnie 17 stycznia 1945 r., czyli w dniu zajęcia lewobrzeżnej Warszawy przez sowietów Śmietański rozpoczął pracę funkcjonariusza sekcji VII wydziału I (odpowiedzialnego za walkę z niemieckim szpiegostwem i pozostałościami podziemia hitlerowskiego w Polsce) WUBP w Warszawie w randze wywiadowcy. Jako przedwojenny komunista i członek PPR i GL/AL, miał ułatwioną drogę do pracy w „resorcie”. Wydział Personalny warszawskiej bezpieki uznał go za element „politycznie rozwinięty nieźle”. Określono go także jako „dobrego demokratę, na co ma poręczenia przez członków PPR”.


 

 


Warto zauważyć, że stan sędziów był niezgodny z tamtejszym prawem. Prokuratorem był major Czesław Łapinski, przewodniczącym składu sędziowskiego podpułkownik Jan Hryckowian (obaj byli dawnymi oficerami AK), sędzią kapitan Józef Badecki.

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.