[OPINIA] Czy Warszawą już rządzi „aktyw”? Czy poza rowerami będzie miejsce dla innych?

W tym czasie zmieniły się potrzeby miasta. Teraz stolica przedstawia propozycję wykorzystania dawnej rezerwy pod Trasę Tysiąclecia na odcinku do Al. Solidarności do ul. Grochowskiej. Teren ma lepiej pasować do wymogu nowoczesnego i bardziej zielonego miasta oraz potrzeb jego mieszkańców. Warszawa odchodzi od budowania szerokich arterii tuż pod oknami domów mieszkalnych Zmienia je na lokalne połączenia i trasy pieszo – rowerowe wkomponowane w zieleń – czytamy na jednym z warszawskich portali.

Stan faktyczny

Jest taki, że Trzaskowski chodzi całkowicie na pasku „aktywu” – najbardziej niedouczonej grupy w miastach, która kompletnie nie zna się na miastach. Wczoraj zdemaskowaliśmy „inżyniera drogownictwa” z MJN, który jak na razie nie ma uprawnień do wykonywania zawodu, a chce całkowicie wyrugować ruch kołowy z placu Wilsona. Puchalski nie jest drogowcem, ani rzesza jego pracowników. Poza ratuszem i urzędami, Tramwaje Warszawskie i MZA też już dołączają do tego chóru – wszyscy poszli na wojnę z mieszkańcami.

Poza tym na jakiej podstawie twierdzi się, że zmieniły się potrzeby miasta? Przecież to wymysł i narracja niedouczonych miejskich uzurpatorów, którzy podają się za inżynierów mimo że nimi nie są. Przypominamy, że ci szaleńcy chcą zamknąć mieszkańców w 15 minutowych miastach, mieszkających w „apartamentach” o powierzchni 7m2. Wtórują im zarządzający miastem urzędnicy biorący za to ciężką kasę, którzy nie mają zwyczaju rezygnować ze służbowych samochodów z dostępem do nich 24h.

Czas zastanowić się czego potrzebują aktywiści a czego potrzebują mieszkańcy. I proszę nam wierzyć, że w tym nie ma ani spójności ani żadnej wizji – to na szybko tworzony plan na kolanach, który już jest katastrofą, za którą ciężko zapłacą mieszkańcy! To zwykły społeczny eksperyment przeprowadzany przez niedouczonych szaleńców na żywej tkance, którego ofiarą będą mieszkańcy Warszawy.

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.