[NASZ TEMAT] Urzędnicy odrzucili niewygodne projekty Budżetu Obywatelskiego

Galeria niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego, ZDM daje przykład! Likwidacja parkingu., Rowery zamiast samochodów – UM daje przykład. – te projekty nie znalazły akceptacji Urzędników Stołecznego Ratusza na etapie weryfikacji. Przypadek? – Autor projektów, złożył ich znacznie więcej, aż 17 zostało zakwalifikowanych do głosowania – odpadły te, które były niewygodne dla Ratusza. Argumentacja? – Często kuriozalna i zaprzeczająca prowadzonej przez Ratusz polityce.

O co chodzi?

Ernest Kobyliński (Radny z Pragi-Północ) – „Można było się spodziewać, że wspomniane projekty będą na siłę odrzucane przez Urzędników. W przypadku projektu dotyczącego ZDM powodem było przeniesienie projektu na poziom dzielnicowy z ogólnomiejskiego. W krótkim czasie nie miałem możliwości wymiany podpisów poparcia, czego zażądał Urząd. W przyszłości będę zwracał uwagę, aby wyeliminować z projektów te elementy, które można byłoby łatwo wykorzystać do odrz8ucenia projektu. W przypadku rowerów, absurdalną i śmieszną argumentację mogliśmy już poznać. Kompletnie się z nią nie zgadzam, dlatego złożyłem odwołanie od decyzji. Nieprecyzyjny jest także powód odrzucenia projektu Galerii niespełnionych obietnic Rafała Trzaskowskiego – taka galeria miałaby walor edukacyjny dla mieszkańców ale także mobilizujący da samego Prezydenta Stolicy. Tu również złożyłem odwołanie od decyzji.

Linki do projektów:

https://bo.um.warszawa.pl/projekt/27776?user=Guest

https://bo.um.warszawa.pl/projekt/27783?user=Guest

https://bo.um.warszawa.pl/projekt/27777?user=Guest

Po co takie projekty?

–Tego typu pomysły złożone do Budżetu Obywatelskiego pokazują wybiórczość przy podejmowaniu decyzji o odrzuceniu projektu a także są idealnym narzędziem, do wytknięcia hipokryzji Stołecznych Urzędników – tak jak w przypadku projektów dotyczących likwidacji parkingu ZDM, czy przesiadki Prezydenta na rower. Skoro Miasto zmusza mieszkańców do pozostawienia auta, powinni przecież świecić przykładem.

Autor projektów się nie zraża: „Planuję składanie kolejnych projektów, jeśli BO będzie nadal istniał. W tej edycji pozostaje mi zachęcać przede wszystkim do głosowania na moje projekty: Wymiana sprzętu na Warszawskich SOR-ach i „Izbach Przyjęć” ; Audyt Praskiego ZGN; Poprawa bezpieczeństwa na praskich przejściach dla pieszych, Bezpłatne zajęcia wzmacniające kręgosłup na basenie DOSiR – które będą ogromną wartością dla mieszkańców. Ogółem do głosowania zostało dopuszczonych 17 moich projektów, 1 ogólnowarszawski i 16 dzielnicowych” – oczywiście zachęcam do głosowania na nie. Podkreślił Ernest Kobyliński w rozmowie z PW.

Komentarz

Pomysły zakazania składania projektów radnym, czy urzędnikom to ciekawy pomysł. Frekwencja wówczas spadłaby jeszcze niżej, ale pozostaje pytanie co z aktywistami? Dlaczego radny, który również jest mieszkańcem nie mógłby składać projektów, a etatowi aktywiści już tak? Należałoby być konsekwentnym – albo składać projekty mogą wszyscy mieszkańcy, albo wyłącznie ci, którzy nie należą do żadnych partii lub stowarzyszeń, tylko kto i na jakiej podstawie miałby to weryfikować?

Budżet Obywatelski to frekwencyjna porażka Stolicy. Na niechęć mieszkańców do BO wpływają zawiłe procedury, ciągłe zmiany zasad, próby zawłaszczania sobie BO przez miejskich aktywistów, czy odrzucanie niewygodnych dla Urzędu projektów.

Ernest Kobyliński : „Niestety, faktem jest, że BO na tą chwilę w Warszawie się nie sprawdza. UM nie ma pomysłu jak uatrakcyjnić ofertę BO ani jak zainteresować tą ideą mieszkańców. Zły jest terminarz składania projektów, czy głosowania. Miasto nie ma dziś wizji aby rozwijać Budżet Obywatelski. Niskie zainteresowanie nie zmienia się od lat.”

Będziemy dalej śledzić sytuację związaną z Budżetem Obywatelskim w Warszawie.

Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.