Zginął pieszy. Co robią „eksperci” od BRD i „dziennikarze” ??

15 marca 2022 r na profilu FB i portalu BRD24 pojawia się artykuł o wypadku, w którym potrącony został pieszy. W Szczecinie. Już w nagłówku publikacji (https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/bizneswoman-smiertelnie-potracila-staruszka-na-pasach-prokuratura-umarza-sprawe-obciaza-wina-zmarlego-85-latka/?fbclid=IwAR0FFKvo3jpjX5K65UD9eqSV4WwkMt3dQU_6oPxcd3IgJtlseJB4r92odgo) znajduje się informacja o pozycji społecznej i statusie majątkowym kierującej, co może sugerować odmienne potraktowanie sprawy przez prokuratora.

O co chodzi?

Dalej pojawiają się imię i nazwisko biegłego (mgra inż. Marka Młodożeńca), który opiniował sprawę oraz osąd, że jest to opinia nieprawidłowa, bowiem nastąpiła zmiana przepisów, a dodatkowo samochód potrącający pieszego wyprzedzał bezpośrednio przed przejściem dla pieszych. Ujawniono też nieznaczne procentowo przekroczenie prędkości. Interpretacji przyczyn wypadku podejmuje się Mariusz Sztal (instruktor nauki jazdy niebędący biegłym w tym zakresie). Zarzuca kierującej wyprzedzanie bezpośrednio prze PDP, w dodatku błędnie twierdząc, że pieszy nabył pierwszeństwa zbliżając się do przejścia a nie na nie wchodząc, co omówiono np. w publikacji wydanej przez krakowski IES (http://www.paragraf.ies.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/12/PnD.2021.3.03.pdf). Ale nie sam wypadek jest tematem niniejszego artykułu.

Kolejny art. (https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/pieszy-jest-gosciem-na-jezdni-nawet-na-przejsciu-tak-uznawal-biegly-ktory-uniewinnil-bizeswoman-zabijajaca-85-latka/?fbclid=IwAR3qNymZ2CCpn-BYc0PgNFkpp37NbXAIM_rPc3QGYxENLyDN_s-W15J8Avs) na portalu BRD24 i FB pojawia się 16 marca 2022 r., tym razem zamieszczone dodatkowo zostaje zdjęcie biegłego opiniującego w sprawie. Pojawia się zarzut, że biegli mają rekonstruować wypadki zaś interpretacja zasad PoRD należy (w domyśle) do organów procesowych, dziennikarzy, zwykłych kierujących itd., czyli wszystkich tylko nie biegłych z tego zakresu.

Nieznaną laikom kwestią jest, że biegły musi przyjąć chwilę powstania zagrożenia – powinności kierującego i pieszego (zgodnie z obowiązującym prawem), aby wypadek odtworzyć i wskazać prokuratorowi możliwości jego uniknięcia, co jest nieodłączną częścią takiej opinii i prowadzi do ustalenia przyczyny zdarzenia. Co do winy, jako stosunku psychicznego sprawcy do czynu, biegłemu wypowiadać się nie wolno. Redakcja myli jednak pojęcie winy z przyczyną zdarzenia. Pojawia się też nazwisko innego biegłego dra inż. Piotra Krzemienia – autora przytoczonej publikacji, w dodatku manipulując jej treść. Link i treść oskarżają kierującą o zabójstwo pieszego.

Tego samego dnia BRD24 ogłasza sukces (https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/po-publikacji-brd24-pl-minister-sprawiedliwosci-nakazal-wznowienie-sledztwa-w-sprawie-zabicia-pieszego-w-szczecinie/?fbclid=IwAR0T4qV4VxF4hcyB2puDhUr2Oj0IbvRB77YSenc5R-FKUt47cloeIdFv0Bw), bowiem sprawa została skierowana do ponownego rozpoznania przez prokuraturę.

Już 17 marca br. pojawia się kolejny art. BRD 24 i FB (https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/po-tekscie-brd24-pl-w-sprawie-zabicia-pieszego-w-szczecinie-prokuratura-nagle-uznaje-opinie-bieglego-za-nierzetelna/?fbclid=IwAR3shX1xSrNtIhGXC47r-jg8lH0JnzE35yvuOCcu1qhHLYxQQI-5ktyrDXE) wskazujący nazwisko prokurator, która pierwotnie umorzyła śledztwo (Krystyna Królikowska), oraz kolejny raz fotografia biegłego. M. Sztal powiela swoją wcześniejszą opinię. O sprawie zaczynają pisać i dyskutować lokalne media, stawiając biegłego i prokuraturę w niekorzystnym świetle (np. Radio Szczecin).

18 marca BRD24, także na FB (https://www.brd24.pl/spoleczenstwo/szokujace-szczegoly-opinii-po-zabiciu-pieszego-w-szczecinie-prokuratura-kazala-inzynierowi-interpretowac-prawo/?fbclid=IwAR1EuBxfZnMkZXlfQatxGMRtxmGaNSXjWcMpgpgyRwtrYh-6HdKng0WdswApojawia się art. z fotografią biegłego, stwierdzający, że prokurator „kazał biegłemu wskazać winnego”. Nie zamieszczono skanu treści postanowienia, więc nie sposób to zweryfikować, jednak takie pytania niestety zdarzają się w postanowieniach. Jednakże zacytowane pytania postanowienia nie są pytaniami o winę, czego nie dostrzega autor niebędący fachowcem w tej dziedzinie. Dotyczą naruszenia zasad bezpieczeństwa, a o te biegłego można pytać bowiem wiążą się z możliwościami fizykalnymi uniknięcia wypadku i oceną jazdy w chwilach przedwypadkowych. W sprawie pytań stawianych biegłemu wypowiada się dr Wojciech Górowski z UJ. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, nie znał formy i treści art. BRD24 i nie wiedział, że w istocie szkaluje on biegłego i prokuratora. Prawnik autoryzował jedynie swoją wypowiedź, mającą charakter teoretyczny, która nie odnosi się do treści omawianego postanowienia.

O problemie z biegłymi Ł. Zboralski wypowiada się również do telefonu komórkowego, ale końca nagrania (całe szczęście) nie słychać (https://www.facebook.com/portalbrd24/videos/1906735476184722/?__cft__[0]=AZXKrsz6AUqIC35yW7S-yWY3gomhtowsK4a5v4OqL8ZaYMTY7iAakOZ3aveo_WWOLVOoMbYC2BzLGOu8ya_aJ3HZkjY9sEFxlNPlp1rFcjYxBe-jvrP5FlK3sNizShpm9rktdhIxUbdtLIo0cxsUO8anHxQ1UvRxoXSoesKugqI6Ag&__tn__=%2CO%2CP-R) .

Czarę dziennikarskiej stronniczości i pomówień przelewa jednak reportaż Ekspresu Reporterów

Czarę dziennikarskiej stronniczości i pomówień przelewa jednak reportaż Ekspresu Reporterów (https://vod.tvp.pl/video/magazyn-ekspresu-reporterow,26042022,59848831) , w którym grając na emocjach widza dopuszczono się najprawdopodobniej oszustwa dziennikarskiego. Na filmie jawnie wypowiada się znów M. Sztal – pomińmy merytoryczną wartość tych treści. Następnie pojawia się nagranie z „anonimowej” rozmowy w samochodzie podczas jazdy. Głos osoby kierującej, podającej się za biegłego, który obawia się swojego środowiska jest zmieniony. Sugeruje on, że opinia została napisana „na zamówienie” i że środowisko biegłych trzyma się razem, co może oznaczać, iż nikt w tej sprawie nie wyda rzetelnej opinii, kończąc cyt. „wie pan jak jest”. Osoba ta jest ubrana w identycznego wzoru marynarkę jak wcześniej wypowiadający się M. Sztal (Warszawa, który biegłym nie jest), niebieski jest też rękaw koszuli. Dodatkowo samochód to Hyundai i 20 wyposażony w lusterka do nauki jazdy, a przejazd odbywa się niedaleko siedziby firmy, w której M. Sztal pracuje. Czyżby przypadek..? Zapomniał się przebrać?

W dyskusję na FB Ekspresu Reporterów (https://www.facebook.com/magazynekspresureporterow/posts/4985891191464112?__cft__[0]=AZWR0KPu-MMnykxEhHrddcL7vGoV1-vMZ-W2vJvbJZwBG01gXyjlCpugi7ckAZ5-onUfbnJ08L-p5KTKTk6Zte7nUaypQ6LNFuLKCcJ6Z2ZkeYOw7NHUkT23RsVqKULnKRVIVPAfR3PFeAD6WVeWzr0a&__tn__=%2CO%2CP-R) włącza się biegły P. Krzemień oznajmiając, że ustawka z anonimowym biegłym w samochodzie została zdemaskowana, wg niego to M. Sztal. Reportaż komentuje również Tomasz Mikos (jak sprawdziliśmy także biegły – mgr inż.), który porównując zapisy monitoringu wskazuje, że do wyprzedzenia wolno jadącego busa doszło w odległości 100-150 m przed przejściem dla pieszych, a zatem nie może być mowy o wyprzedzaniu bezpośrednio przed nim. Stwierdza fałszywą narrację dziennikarzy, a tym samym M. Sztala.

Komentarz

Takie są skutki wprowadzanie na salony zwykłych oszustów. Piszemy regularnie o tym, że Zboralski nie jest ŻADNYM SPECJALISTĄ ds. bezpieczeństwa drogowego, lecz zwykłym hochsztaplerem, który ma koncie szkalowanie Janusza Popiela, naczelnego Portalu Warszawskiego (zdarzenie z wczoraj, gdzie w towarzystwie Daukszewicza, Lipnickiego, czyli miejskich uzurpatorów, wywował kolejną falę hejtu, za którą poniesie odpowiedzialność).

Dziwi fakt, że tak poważny tytuł jak Express Reporterów dał się podejść zwykłemu fanatykowi, nieukowi, a „aktywiście”, który kreując się na speca, pozostawia po sobie zgliszcza.

Apelujemy po raz kolejny, aby media przestały tego człowieka zapraszać, bo któregoś dnia dojdzie do tragedii z jego powodu, a wy będziecie żyć z poczuciem winy, że przez jego głupie kłapanie jęzorem zginie człowiek.

Sprawę będziemy monitorować i zadawać pytania, co Czytelnikom zrelacjonujemy.

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.