[NASZ TEMAT] Akcje „aktywistów” z zasady są nielegalne

Dwa lata temu komunistyczne Stowarzyszenie Dla Pragi rozpoczęło akcję #ZaadoptujDonicę, która ma na celu ukwiecenie niezagospodarowanych donic przyulicznych! Akcja sama w sobie cenna, ale niestety, aktywiści zapomnieli o jednym! Poinformować o tym urząd dzielnicy! Niby szczegół , ale ogromnie ważny!

Akcja nielegalna

Moje stanowisko w tej sprawie jest jasne. Chcesz przeprowadzić jakieś działanie, choćby i najbardziej słuszne na świecie, a teren nie jest Twoją własnością, musisz zgłosić się do właściciela lub zarządcy terenu i to uzgodnić. Dura lex, sed lex i nic nie pomogą w tym temacie ataki na mnie i UD. Nie ma u mnie zgody na samowole. Przy czym deklarowaliśmy, że każdą dobrą akcje chętnie wesprzemy jeśli zostanie uzgodniona. Podkreślę raz jeszcze, iż są do tego narzędzia – praca bieżąca z nami, budżet obywatelski (vel partycypacyjny), inicjatywa lokalnakomentował sprawę Dariusz Kacprzak, Zastępca Burmistra Praga Północ.

Dla tych z Państwa, którzy mają ochotę zgłębić temat przedstawie szersze wyjaśnienie mojego stanowiska w tej sprawie i powodu dlaczego podjąłem ten temat na Zarządzie Dzielnicy.

1) aspekt prawny:

a) nie można naruszać prawa własności, choćby była to własność jednostek instytucji publicznych – inne podejście doprowadziłoby do anarchii gdyż każdy robiłby co chciał, jak mu pasuje i jak mu wygodnie;

b) tzw. aktywiści miejscy mogą realizować swoje działania w ramach budżetu obywatelskiego, inicjatywy lokalnej, bieżącej współpracy. Narzędzia dostępne i preferowane przez m.st. Warszawa. Trzeba tylko chcieć, umieć zastosować się do reguł (wiem, że to trudne dla tzw. aktywistów miejskich bo nie leży w charakterze i stylu działania tej grupy mieszkańców);

c) istnieje konieczność kontroli materiału roślinnego, który jest sadzony – zarządca tereu musi wiedzieć co ma być posadzone bo odpowiada prawnie i ubezpieczeniowo za swój majątek (tak, to też majątek), choćby dlatego, że są rośliny, na których posadzenie wymagane jest uzyskanie zgody (choćby pięknie wyglądające maki – regulacja ustawowa o przeciwdziałaniu narkomanii) lub są rośliny, które są tak agresywne, że zagrażają innym gatunkom – reguluje to m.in. Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska).

2) aspekt aksjologiczny:

a) jako urzędnik mam za zadanie poruszać się w ramach prawa i przepisów prawa, pilnować jego przestrzegania w ramach posiadanych kompetencji, zwracać uwagę gdy prawo nie jest przestrzegane;

b) własność jednostek sektora publicznego to nadal własność tej jednostki – nie jest tak, jak napisał jeden z radnych, że jest to własność publiczna, która może być zarządzana przez każdą osobę (vox populi);

c) jestem legalistą i stąd przedkładam prymat prawa nad innymi dziedzinami i stąd też nie uznaje w swojej pracy, że „cel uświęca środki”.

Komentarz

Tak zwani. „aktywiści” kierują się emocjami, ignorancją, fałszywymi przesłankami, a my kierujemy się zasadami i prawem. Musimy rzewidywać potencjalne skutki działania „aktywistów” by nic złego się nie wydarzyło. To nie jedyna akcja, w której zostało złamane prawo. Blokowanie Mostu ks. J. Poniatowskego, dewastacja Stalowej, rzekoma adopcja donic, akcja z radarami, czy ostatnio zamknięcie ulicy w Śródmieściu przy szkole  – wszystko to ma jeden mianownik – bezprawie.

I wszystko to pod kuratelą wybiórczej, „wolnych mediów” i Ratusza, nie chore?

Dlatego też należy zrobić wszystko aby w nadchodzących wyborach wyeliminować aktywistyczny badziew z życia publicznego.

Cham o innych mówi cham…

Jeden z czołowych warszawskich aktywistów rowerowych, „ekspert Zielonego Mazowsza”, zaraz po tym jak doniósł policjantom na źle zaparkowaną taksówkę, sam nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście.

 

Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły