„JE..Ć KU..WĘ TRZASKOWSKIEGO, HEJ, HEJ” – tak skandowali wkurzeni kibice poznańskiego Lecha. Ale nie tylko oni
Wczorajsze już wydarzenie na pewno zostanie zapamiętane na długo nie tylko wśród kibiców. W meczu o Puchar Polski walczył Lech Poznań i Raków Częstochowa. Wielotysięczny tłum kibiców ściągnął do stolicy. Niestety, wielu z nich nie weszło na stadion. Powód? Zbyt duże flagi! W internecie aż zawrzało. Ostrych słów nie szczędził prezes PZPN Cezary Kulesza, a prezydent Warszawy tłumaczył się. Kibice, internauci okazali się być dla prezydenta Warszawy.
Internauci bezlitośni dla Trzaskowskiego
Zakaz wnoszenia flag i banerów większych niż 2×1.5 m na mecz o Puchar Polski na Stadionie Narodowym to była decyzja Państwowej Straży Pożarnej. Takie samo zezwolenie wydane było w 2019 roku. Wyjaśnienia w gronie PZPN, MSWiA, KGPSP. – napisał Trzaskowski.
Odpowiedź rzecznika KGPSP przyszła bardzo szybko
Szanowny Panie Prezydencie @trzaskowski uprzejmie proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Państwowa Straż Pożarna wydała pozytywną opinię dotyczącą bezpieczeństwa pożarowego meczu #LPORCZw której „nie zaleca się wnoszenia flag i banerów większych niż 2×1,5m”
Internauci byli wczoraj dla Trzaskowskiego bezlitośni
Lech Poznan's hooligans boycotted the cup final in Warsaw tonight. By the decision of the President of Warsaw, at the Polish Cup Final, the fans of both teams were not allowed to bring flags larger than 2m x 1.5m, otherwise they risk prison for 8 years.. 🇵🇱😫
— 𝐂𝐚𝐬𝐮𝐚𝐥 𝐔𝐥𝐭𝐫𝐚 𝐎𝐟𝐟𝐢𝐜𝐢𝐚𝐥 (@thecasualultra) May 2, 2022
Będziemy postępować dokładnie według zaleceń strażaków i wszystkich innych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo tysięcy
Do sprawy odniosła się odpowiedzialna za sport, wiceprezydent Renata Kaznowska.
Czy nakazaną w decyzji PSP „drożność wszystkich dróg ewakuacyjnych i pożarowych oraz „ sprawność urządzać technicznych” też rekomenduje Pan zignorować? Na przyszłość pytam.
Szanowna Pani Prezydent sednem sprawy jest fakt, że kibice mieli problemy z wejściem na stadion. Stanowczo sprzeciwiam się szukania winy u strażaków. Sądzę, że jest to dobra lekcja na przyszłość dla organizatora meczu, władz samorządowych oraz służb – Karol Kierzkowski, KGPSP.
Nikt nie szuka winy strażaków. Dla nas Państwa opinia jest święta. Traktujemy ją śmiertelnie poważnie i czytamy literalnie. Co do lekcji na przyszłość – będziemy postępować dokładnie według zaleceń strażaków i wszystkich innych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo tysięcy – napisała Kaznowska.
Doszło też do zamieszek. Policja zatrzymała 15 osób