[NASZ TEMAT] Tak MJN i GW rozpętują kampanię nienawiści i niszczą niewygodnych urzędników! Był Potapowicz, był Lejk, będą następni?

Mimo, że cała akcja nie udała się i odbyła się na przełomie marca i kwietnia 2022 roku, trzeba ją wszystkim przypomnieć. Tak „aktywiści” miejscy z MJN rozprawiają się z niepokornymi urzędnikami Warszawy, a trochę ich było. Ponad rok temu razem z Gazetą Wyborczą chcieli się pozbyć Jerzego Lejka, ale dzięki naszej interwencji, Lejk utrzymał się na stanowisku szefa warszawskiego metra. Przypomnijmy zatem jak bezwzględny jest „aktyw” spod szyldu MJN i nie tylko, i jak duże znaczenie w tych akcjach nienawiści mają działania Stołecznej.

Budżet opanowany przez sieć powiązań

Informowaliśmy w marcu 2022 roku, że Sławomir Potapowicz (PO), wiceprzewodniczący rady miasta, dał do zrozumienia, że jest dobry czas na zawieszenie Budżetu Obywatelskiego, gdyż stał się on niewydolny, nie angażuje już ludzi, i nie stać nas w tej chwili na robienie dobrze podejrzanym organizacjom. Swoją drogą szkoda, że Potapowicz się z tego wycofał!

Każdy kto nas czyta regularnie zna sprawę bardzo dobrze, i wie że Budżet Obywatelski, na pewno w Warszawie, stał się siedliskiem patologii. Został on opanowany tzw. ruchy miejskie, które mogą być opłacane przez fundacje niewiadomego pochodzenia, które mają za zadanie wprowadzać powolnie, podprogowo ekologiczny terror, który jasno i wyraźnie pokazuje, że był inspirowany przez element obcy. Terror ten w konsekwencji ma prowadzić do gentryfikacji miast, o czym od lat nieustannie piszemy.

 


 

 


 

MJN na koncie ma obrzydliwą akcję, kiedy to zwolniono Roberta Soszyńskiego (wiceprezydent miasta), który nie godził się na politykę Trzaskowskiego i ruchów miejskich, jednocześnie likwidując Biuro Zrównoważonej Mobilności i tworząc twór pod nazwą Biuro Zarządzanie Ruchem Drogowym obsadzając na stołku dyrektora swojego człowieka, który był w ZDM zastępcą Puchalskiego i wsławił się budową ścieżek rowerowych bez pozwolenia na budowę i niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Przypomnijmy, że walka ze zmotoryzowanymi mieszkańcami Warszawy dla „aktywu” to priorytet!

 W wielu instytucjach i miejskich urzędach zrobiono czystki aby pozbyć się tych, którzy nie zgadzali na niszczenie miasta –  tak potraktowano Grażynę Lendzion, byłego dyrektora Zarządu Dróg Miejskich.

 


 

z pomocą przychodzi niezawodna Stołeczna….

 

 

 

Tak sprawę komentuje dziennikarz Stołecznej…


Co robi Wyborcza?

Świat jet chory, do szpiku kości. Media, które powinny być ostoją prawdy, uczciwości, rzetelności stają się społecznie szkodliwe, i taka jest Wyborcza.

Jak zwykle uzurpatorzy miejscy mogą liczyć na towarzyszy z Czerskiej, którzy nie zająkną się na temat nielegalnej akcji z radarami, nie zająkną się na temat hejterskiej polityki MJN, i tego że mają marginalne znaczenie. GW wszakże to wylęgarnia aktywu, i myśli że jak sobie nominują ich do nic nie znaczącej nagródki, to zaczarują rzeczywistość. Nie, nie zaczarują. Nie jest prawdą, że nagle zaczęła spadać wypadków, to wymyślony fejk na poczekaniu.

Ale to znaczy też, że Wyborcza chwali i popiera łamanie prawa? Że popierają knajacki język, kampanie nienawiści? Dlaczego redakcja z Czerskiej popiera działalność ruchów miejskich?? O co chodzi?? O nic, stołeczni redaktorzy tak samo postępują mają to samo DNA.

 

 

Komentarz

Na przełomie 2022 i 2023 roku Portal Warszawski zdemaskował wielką intrygę, która miała na celu zmusić Jerzego Lejka, dyrektora Metra Warszawskiego, do dymisji. Zaangażowali się w to miejscy „aktywiści” oraz wspierający ich „dziennikarze” z konkretnych tytułów, a którzy są de facto „aktywistami”. Wszystko zaczęło się od niewinnego wpisu na pewnym portalu, który żąda wpisania bardzo średniej wartość mozaik na dwóch stacjach ursynowskiego metra, i tym samym zmuszono Stroer (zarządza reklamą w merze) do zawieszenia kampanii reklamowych na parę miesięcy. Ta obrzydliwą intryga, która mogła zrodzić się tylko w głowach podłych ludzi, zaczęła być realizowana rok temu. Stali za nią „dziennikarze” Wyborczej i bardzo dobrze nam wszystkim „aktywiści”. Portal Warszawski po raz kolejny ukatrupił gada w zarodku i zdemaskował działania ludzi, którzy powinni zniknąć kompletnie z życia publicznego. Nic im się nie udało, ale atak na metro – czyli pytanie o jego sens itd. trwa. Do dziś na zamkniętych „aktywistycznych” grupach siedzą i knują, razem z towarzyszami z GW.

Właśnie w Warszawie, tak zwane ruchy miejskie, schowane na dziwnych stronach, a za którymi kryją się przecież realne osoby (pewnie wszystkim świetnie znane) chciały usunięcia niewygodnego człowieka oraz być może konkurencję na rynku reklamy. Mogą te tak zwane ruchy miejskie liczyć zawsze na wiernych sobie „dziennikarzy”, którzy zamilkli jak grób po tym jak zdemaskowaliśmy ich działania. Przypominamy, że Portal Warszawski też miał być przez nich zlikwidowany – nie udało się. Tym razem to Portal Warszawski zadaje celny cios tzw. „aktywistom” i układowi, który chciał wyeliminować Lejka i Stroera jednocześnie!

Ale na przykład taka GW daje Nogę od Stołka Puchalskiemu za to, że ten jest niepokorny i nie buduje ścieżki rowerowej na Puławskiej. Co robi „aktyw” i GW – koncentrują siły w sieci i w realu i…wymuszają na nim budowę oto tej ścieżki.

To już nie zwykły soft terror – to V kolumna, która lata temu weszła do ratusza i pociąga za sznurki. Sytuacja chora, patologiczna i niezwykle szkodliwa dla miasta i jego mieszkańców.

Był Potapowicz, był Lejk, będą następni? Nie, jeśli 7 kwietnie będziemy omijać szerokim łukiem listę Lewicy, gdzie pochowały się te szkodniki!

 

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły