[KOMENTARZ] Czy rząd zawyża ofiary wypadków drogowych? Celowo?

Minister Adamczyk z dumą stwierdził, że dzięki działaniom rządu w 2021 r. w wypadkach drogowych zginęło 2212 osób, czyli 12% niż w poprzednim roku. Natomiast, według KGP takich ofiar było 2233. W 2020 r. na polskich drogach zginęło 2491 osób. Czy rzeczywiście jest to sukces działań rządu i policji? Warto przyjrzeć się danym za okres styczeń-marzec 2021 i porównać z tym samym okresem 2020 r.

Dlaczego?

A to dlatego, że prawie do kwietnia w 2020 r. nie mieliśmy jeszcze takich covidowych ograniczeń (zaczęto je stosować w ograniczonym zakresie od 12.03.2020 r. i stopniowo zwiększać), jak w tym samym okresie 2021 r. (twardy lockdown).

 

 

Czyli w tym okresie różnica wyniosła 212 osób zabitych (-38% w stosunku do tego okresu w 2020 r.).

Odejmując od 2491 ofiar śmiertelnych w 2020 r., 2233 (to bez tych, które jeszcze nie trafiły do statystyk, bo zmarły w ciągu 30 dni od zdarzenia) otrzymujemy różnicę za okres roczny. Czyli w całym roku 2021 różnica wyniosła mniej niż 258 osób. To od kwietnia do końca roku jedynie 46 zabitych mniej, a jak dojdą zgodny w ciągu 30 dni, to będzie jeszcze gorzej. Te 10% zgonów mniej, którymi chwali się rząd to raczej „sukces” pandemii. Ale rządowi wtórują niektórzy „eksperci”

za; Janusz Popiel

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *