[OPINIA] Nie strefy 30 km, a „Strefy Czystego Terroru” – tak na to należy patrzeć

Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie opinie mieszkańców, specjalistów, i radnych. Dziś przypominamy opinię stowarzyszenia Lubię Miasto z grudnia 2021 roku.

Większej bzdury Państwo  nie przeczytacie

Pani Barbara Stoll, dyrektor na rzecz kampanii „Czystych Miast” chciałaby przedsiębiorcom dotkniętym w dodatku COVIDem zgotować kolejne piekło, i uniemożliwić ich klientom w ogóle dotarcie do nich. „Regulacje, które zniechęcają do korzystania z samochodów, mogą być prawdziwym ratunkiem dla lokalnej gospodarki” – komentuje Barbara Stoll, dyrektor Kampanii na rzecz Czystych Miast. – „Miejscy decydenci muszą zwiększyć swoje wysiłki w celu wprowadzenia stref niskoemisyjnych lub o niskim natężeniu ruchu. To potrójne zwycięstwo dla czystszego powietrza, klimatu i lokalnego biznesu. Właściciele sklepów dotkniętych przez COVID zasługują na świąteczny prezent.”

Przypominamy – aktywistyczne bzdury uniemożliwiające ludziom dojazd do usług i zostawienie pieniędzy w lokalach usługowych, zawsze kończą się wyprowadzeniem pieniędzy do centrów handlowych na obrzeżach miasta.

 

To nie wszystko

SCT to również utrudnienie dla pracodawców i pracowników – ludzie będą wybierać bardziej atrakcyjne oferty pracy, oferujące możliwości zdalne, lub firmy mające siedziby i parkingi poza strefami uniemożliwiającymi normalne dotarcie. Nikt normalny żony na kolację nie będzie do restauracji wiózł rowerem cargo, czy tramwajem, w wieczorowej sukni, ani nie będzie się tłukł taxi chcąc wyskoczyć do teatru. Nie będzie też tłukł się rowerem do centrum po to by kupić jakiś towar, lub tracił połowę dnia na wycieczkę komunikacją, po prostu zamówi go online albo kupi w markecie tam gdzie ma parking i bezproblemowy dojazd.

Idealnym przykładem jest ulica Świętokrzyska w Warszawie – niegdyś tętniąca życiem, dziś tonąca w wiecznym korku betonowa przeskalowana patelnia dla nikogo, przy której poupadały lokalne biznesy, bo nie da się tam zaparkować.

Podobnie było w Krakowie, gdy utworzono pilotażowo Strefę Czystego Transportu – zniknęła jeszcze szybciej jako kompletne fiasko. Lokalni przedsiębiorcy odetchnęli z ulgą po jej likwidacji.



A na Zachodzie?

„Na zachodzie” zorientowano się że uniemożliwianie klientom dojazdu do usług działa dokładnie przeciwnie do aktywistycznych fantazji, po prostu obniżając dochody ludzi prowadzących lokale i usługi w miejscach objętych ograniczeniami ruchu. np w Forbach we Francji, po likwidacji strefy płatnego parkowania – centrum ożyło.

Czy więc Pani Barbara Stoll weźmie odpowiedzialność gdy obszar objęty Strefą Czystego Transportu, wraz z przedsiębiorcami – z głodu – umrze⁉️

 

 

na podstawie; Lubię Miasto

zdj. Motocaina

Portal Warszawski

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły