Eutanizator? W Szwajcarii możesz się zabić w luksusowych warunkach

Ludzkość wkroczyła na bardzo niebezpieczną drogę. Do Szwajcarii wchodzi kapsuła Sarco, która najprawdopodobniej od następnego roku stanie się kolejną metodą asystowanego samobójstwa. Do tej pory osoby, które chciały pożegnać się z życiem, miały do dyspozycji roztwór pentobarbitalu sodu, który musiały w pełni świadomości wypić lub, jeśli nie były w stanie tego zrobić, nacisnąć przycisk uruchamiający urządzenie, które podawało im szklankę ze śmiercionośnym płynem do ust.

Jak to działa?

To jest różnica między asystowanym samobójstwem a eutanazją, która w Szwajcarii jest nielegalna. Kapsuła Sarco po aktywacji przez osobę leżącą w środku zalewa wnętrze azotem i gwałtownie zmniejsza poziom tlenu z 21 do 1%. Dzięki temu śmierć jest bezbolesna i szybka, a w ostatnich momentach pacjent odczuwa euforię. 

W Szwajcarii co roku z samobójstwa asystowanego korzysta około 1300 osób dzięki organizacjom takim jak Exit lub Dignitas. Wbrew obiegowym opiniom, dopuszczenie pacjentów do tej procedury jest długie, trudne i kosztowne. Większość Szwajcarów jednak wierzy w prawo każdego człowieka do godnej śmierci na swoich zasadach.

zdj. Exit International

za; Szwajcarskie Blabliblu

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *