Co za hucpa! Mencwel znów robi z siebie ofiarę i skarży się na Policję

Doczekaliśmy czasów oszołomów, mitomanów, kłamców i marnych facetów, którzy zamiast mierzyć się z problemem, to robią z siebie ofiary. Najgorsze jest to, że mowa o niezrównoważonej jednostce, która w normalnym uporządkowanym świecie byłaby nikim. Mencwel robi znów wokół siebie zadymę. Na barykadach Reduty Banku Polskiego będzie dziś kłamać w żywe oczy, że kierowało nim dobro społeczne. A prawda jest taka, że on i ludzie mu podobni, którzy kreują się na autorytety wszystkich z nas chcą robić idiotów.

O co chodzi?

Jako pierwsi poinformowaliśmy, że dochodzenie prowadzi Komenda Stołeczna Policji Wydział Ruchu Drogowego, przy ul. Waliców 15. Sprawę opisywaliśmy parokrotnie w kontekście legalności takich działań. Sprawę podejrzanych czynności przez Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze zgłosiło dwóch radnych – Marek Borkowski, i Ernest Kobyliński. I bardzo dobrze.

Oznacza to, że Policja słusznie chce ukarać człowieka, który jest autorem rynsztokowego nienawistnego języka, szczególnie nazywając kierowców bandytami, człowieka który musi się wiecznie mierzyć ze swoimi problemami, gdyż normalny człowiek, nie generuje wokół siebie tylu problemów. Oczywiście broni go Stołeczna, z pseudodziennikarzem Osowskim na czele, który jest zwykłym fałszerzem historii. To ten który też wyzywał kierowców, a ostatnio zasłynął tym że powielał kłamstwo dotyczące wycinania drzew, mimo że nikt ich nie chciał wycinać. To ta klasa „dziennikarzy”.

Warto przypomnieć też, Mencwel ostatnio potępiał działania mundurowych na granicy – facet literalnie zna się na wszystkim.

Słuchaj Mencwel,

Dziś ma odbyć się konferencja, na której znów będziesz płakać i robić z siebie ofiarę losu. Nikt Ciebie nie prosił o to aby nagłaśniać problem przekraczania prędkości przez kierowców. Tłumaczysz się, że w mieście zginęły 44 osoby na drodze. Nie mówisz tylko jaka była przyczyna tych wypadków, i z jakiego powodu te osoby zginęły. Po prostu pan Jan M. postanowił wprowadzić porządek w mieście. No i tym razem z łowcy stał się ofiarą.



Już na to wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, tak zwani „aktywiści” tworzą problem a następnie próbują ten problem rozwiązać zgodnie ze swoimi potrzebami. I w tym przypadku było podobnie. Mencwel, wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że rowerzyści łamią prawo, że aktywiści łamią prawo, że naczelny Zarządu Dewastacji Miasta łamie prawo ale nie upoważnia to nas abyśmy i my łamali prawo i nie używamy bejsbola na każdego rowerzystę wymuszającego pierwszeństwo czy przejeżdżającego na czerwonym.

Ty poszedłeś o krok dalej, i postanowiłeś złamać prawo. Jednocześnie przypominamy, że o winie i niewinności decyduje sąd. Zrozum to chłopie, przestań się mazać i robić wokół siebie tyle zamieszania, bo to jest obrzydliwie niemęskie.

A dla Policji wielkie brawa za konsekwencję i działania zgodnie z procedurami. Trzymamy kciuki za powodzenie w sprawie!

 

Tu opisywaliśmy sprawę

Plaga nielegalnych ulicznych pomiarów rozprzestrzenia się?

 

[NASZ NEWS] To nie żart! Jan M. poszukiwany przez policję!

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *