Kasztanka Marszałka padła 23 listopada 1927 roku o piątej rano, dwa dni po przewiezieniu jej do koszar

9 sierpnia 1914 roku, Józef Piłsudski otrzymał Kasztankę od Eustachego Romera, właściciela majątku Czaple Małe koło Miechowa. Pierwotnie nazywała się Fantazją, ale imię to nie pasowało. Józef Piłsudski dosiadał także inną klacz Mintę, ale to Kasztanka przeszła do legendy.

O Kasztance

Kasztanka nie lubi tłumu i towarzystwa. Kiwa wesoło łysym łbem, omija starannie najmniejszą kałuże, nie chcąc zabłocić pończoszek parska, jak gdyby mówiła: A ja wiem, a ja wiem. Nie dba o nic głupia klacz, gdy nie słyszy strzałów” – pisał marszałek.

Ostatni raz Józef Piłsudski dosiadł Kasztanki w dniu 11 listopada 1927 roku, przyjmując defiladę na Placu Saskim w Warszawie. Dziesięć dni po uroczystościach niepodległościowych została odtransportowana pociągiem do koszar w Mińsku Mazowieckim.


„Bardzo nerwowa Kasztanka nienawidziła ognia artyleryjskiego i poza swoim panem nikogo innego nie uznawała. Między nimi istniało jakieś tajemne porozumienie, tak doskonałe, że oboje odczuwali swoje nastroje i nawzajem na siebie wpływali” – opisywała klacz żona marszałka, Aleksandra Piłsudska.


Wtedy przewróciła się i upadła w wagonie, co spowodowało poważne obrażenia. Mimo intensywnych starań nie udało się uratować Kasztanki.

Klacz miała na imię Fantazja. Tu pojawił się problem, bo jak człowiek, który chce wyzwolić Polskę i walczyć w wojnie z Moskalami może jeździć na Fantazji. W związku z tym zmieniono jej imię na Kasztanka. Nie bardzo wiadomo, ile klacz miała wówczas lat – mówił Stanisław Maria Jankowski, historyk i dziennikarz, w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu „Naukowy zawrót głowy”.


Kasztanka padła 23 listopada 1927 roku o piątej rano, dwa dni po przewiezieniu jej do koszar. Jej ciało zmumifikowano i postawiono w Belwederze. Spalono ją w 1935 roku.

za; Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *