[NASZ NEWS] Lewica i „aktyw” nie chcą kładki nad Wisłą!

W XXI wieku w stolicy Polski bezpieczne i pozbawione barier przejście dla pieszych musi być standardem a nie luksusem. Autostrady w środku miasta, piesi wyrzuceni do podziemi lub na niewygodne kładki, brak buspasów, spójnej sieci ścieżek rowerowych, uspokajających ruch przejść dla pieszych z sygnalizacją świetlną – to wszystko daje poczucie, że to prywatne auto jest w tej chwili kluczowym środkiem transportu w mieście – tak wczoraj na konferencji prasowej mówił Robert Biedroń, i wtórująca mu Lewica.

Autostrady w mieście?

Dlatego w Warszawie padają smutne rekordy. Jak obliczył Warszawski Alarm Smogowy (czyli stowarzyszenie, które produkuje niezliczoną ilość kłamstw, nie mających nie wspólnego z rzetelna nauką – red.) stężenie dwutlenku azotu z rur wydechowych aut w godzinach szczytu nawet ośmiokrotnie przekracza normy wyznaczone przez Światową Organizację Zdrowia. W mieście jest już prawie dwa miliony aut! A to oznacza korki, smog, odebranie przestrzeni pieszym, osobom z niepełnosprawnościami, seniorom i dzieciom.

O co apelują?

O likwidację kładek i podziemi, które zmieniają warszawskich pieszych w obywateli drugiej kategorii o utworzenie strefy tempo 30 w centrum miasta i tam gdzie lokalne społeczności o to apelują, jak ma to miejsce na starym Mokotowie, o skuteczne zalatanie sieci ścieżek rowerowych, o kontynuowanie zawieszonych inwestycji w nowe linie tramwajowe!

Komentarz

Po pierwsze wszystkie postulaty Lewicy są postulatami miejskich uzurpatorów, szczególnie dotyczące Starego Mokotowa. To tam „aktyw” jest bardzo aktywny, a Portal Warszawski zdemaskował ich nieuczciwe działania dotyczące wymuszenia na burmistrzu wprowadzenie stref 30 km – tak zwana sprawa Gubańskiego, o której poniżej. Czyli od razu widać, że aktyw potrzebuje wsparcia w postaci polityków, którzy NIE MAJĄ ZIELONEGO POJĘCIA o miejskiej infrastrukturze.

Po drugie, poseł Biedroń ma rację! Ma absolutną rację, należy wyjść na przeciw wszystkim mieszkańcom miasta i zlikwidować wszystkie utrudnienia jakie można spotkać w życiu na swojej drodze. Rzeczywiście można by zacząć od likwidacji nielegalnej kładki dla rowerzystów przy Rzymowskiego, którą zafundował nam Zarząd Dróg Miejskich, o czym piszemy poniżej. Panie Biedroń, ma Pan gotowy materiał dowodowy do Prokuratury, służymy pomocą!

Ale uważamy, że Pan się ogranicza. My zlikwidowalibyśmy wszystkie kładki dla pieszych w Warszawie.

Proponujemy za pomysłem Pana Kononowicza zlikwidować wszystko.

Zlikwidować, przecież takie kładki nikomu nie służą i tylko można się o nie potknąć. My proponujemy iść zdecydowanie dalej. Należy zlikwidować wszystkie przejścia podziemne. One tylko komplikują życie. Jeśli wiemy czego nie chcemy, a nie chcemy kładek dla pieszych i przejść podziemnych, to idźmy dalej Może zastanówmy się nad tunelami, zlikwidujmy. One służą głównie tylko tym co prowadzą samochody. Zasypmy je, po co mają nam psuć krajobraz.

Zacznijmy od rozebrania wszystkich kładek (Nad Trasą Łazienkowską, Wisłostradą, Sobieskiego no i nad wszystkimi autostradami i liniami kolejowymi następnie w celu ułatwienia życia proponują zasypać przejścia dla pieszych, również zaczynając od Trasy Łazienkowskiej, dojść do peronów kolejowych (następną konferencję proponujemy zrobić na Dworcu Zachodnim tam budują zło, tam budują przejście podziemne). Aha, należy natychmiast wstrzymać realizację kładki pieszo – rowerowej nad Wisłą.

I jeszcze te tunele, poczynając od Metra, tunelu Wisłostrady, Trasy Łazienkowskiej. W celu oszczędności i ułatwienia życia mieszkańcom, proponujemy w tych miejscach gdzie likwidujemy kładki, przejścia dla pieszych i tunele, zlikwidować należy jezdnie dla samochodów. Przecież przyczyną budowy takich konstrukcji jak przejścia podziemne, kładki, tunele są samochody.

Panie Pośle Biedroń. Zróbmy na terenie miasta zakaz poruszania się samochodów. Problem zostanie rozwiązany.

Tu o kładce na Rzymowskiego

 

[Tylko u nas] Będzie zawiadomienie do Prokuratury? Podsumowanie „Pierwszego spaceru po nieprawidłowościach ZDM-u”

 

I sprawa Starego Mokotowa

 

Kim jest Krzysztof Gubański, który namawiał do fałszowania pomiarów na Mokotowie??

 

 

Portal Warszawski

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.