Mocne! „Pożyteczni idioci pokroju Mai Ostaszewskiej organizują łzawe konferencje, które pomagają rosyjskiej propagandzie”

Od paru dni Straż Graniczna dostaje ohydne anonimy atakujące ich moralność i pracę. Anonim sugeruje, że nasi pogranicznicy powinni się wstydzić. W tym samym czasie Onet, Wyborcza, Polityka czy Oko Press razem z elebrytami,  non stop emitują łzawe historie o uchodźcach, pomijając całkowitym milczeniem, horror z jakim zmagają się nasi żołnierze. Do sprawy odniósł się Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości.

Celebryctwo w tej sprawie stanowi margines

Sytuacja na granicy jest coraz bardziej napięta. Jak informuje Straż Graniczna w nocy w okolicy Czeremchy już nie migranci, ale bezpośrednio białoruskie służby niszczyły ogrodzenie. W stronę polskich funkcjonariuszy kierowano wiązki lasera i światła stroboskopowego.

 

 

Co więcej, bialoruskie służby wyposażyły grupę migrantów, która miała przejść przez utworzoną wyrwę w gaz łzawiący, którego migranci użyli przeciw Polakom. Na szczęście nasi granicznicy nie dopuścili do sforsowania przez nich granicy. Niemniej ten kolejny incydent pokazuje, że Białoruś i migranci stawiają coraz bardziej agresywne kroki.

Tymczasem w Polsce pożyteczni idioci pokroju Mai Ostaszewskiej organizują łzawe konferencje, które pomagają rosyjskiej propagandzie w kreowaniu w skali międzynarodowej Polski jako winnej kryzysu. Winnej, bo broni swojej granicy i nie wpuszcza migrantów. W sytuacji, gdy to na Kremlu powstał plan użycia migrantów jako broni w nowego rodzaju wojnie hybrydowej.

Nasze służby nieustannie potrzebują naszego wsparcia, by wierzyli, że celebryctwo w tej sprawie stanowi margines. Zgadzacie się?

 

Sebastian Kaleta

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *