„Takie zmiany ogólnie są naganne, a w obliczu pandemii – paskudne”

Tworzymy dla Was zielone, bezpieczne i dostępne dla wszystkich mieszkańców Nowe Centrum Warszawy.  Zmieniamy przestrzeń w sercu miasta, aby stała się bardziej estetyczna i ekologiczna oraz chciało się w niej spędzać wolny czas – w tak nachalny i kłamliwy sposób promuje miasto projekt, którego minimalna część warszawiaków chce.

Komentarz

Miasto jest dla ludzi, nie rowerów, a ludzie jeżdżą samochodami, komunikacją miejską, poruszają się czasami pieszo – przypominamy że udział rowerzystów w ruchu niezmiennie ociera się o 3%, mierzone w sezonie.

Obecnie są dwa po dwa pasy z których mogą korzystać wszyscy, nie jedynie rowerzyści, tak więc projekt to jest regres i nieoptymalne wykorzystanie przestrzeni. Wystarczy spojrzeć na ulicę Świętokrzyską – niegdyś ruchliwą, dziś zaś jest modelowym przykładem niemal bezludnej betonozy, tonącej w wiecznym korku, i podobny los nieuchronnie spotka centrum. Ludzie wybierają portfelami – nie zostawiają swoich pieniędzy tam, gdzie mają utrudniony dojazd, tak więc zmiana ZDM uderza poza podróżującymi Warszawiakami również w lokalnych przedsiębiorców.

Dla przypomnienia, w związku z przebudową linii Średnicowej, wszelkie prace przywracające stan ulicy powinny pokryć PKP, jednak nasi włodarze pod naciskiem „aktywistów” chcą zrobić to sami. Nie będzie się to tyczyło tylko pokrycia kosztów projektu ale także odtworzenia ulicy. Skąd będą pochodziły pieniądze? My już wiemy, pokryjemy te fanaberie z własnych środków, opłat parkingowych, stref SPPN i braku remontów np na Saskiej Kępie, Bemowie, Targówku, Ursynowie i innych dzielnicach.

Czy my mieszkańcy chcemy ponosić te koszty?

Takie zmiany ogólnie są naganne, a w obliczu pandemii – paskudne.

StopKorkom, Lubię Miasto, Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *