Grochów w czerwonym berecie czyli wadliwe myślenie o dzielnicy, metrze, tramwaju

Drukujemy artykuł Pana Rafała Wodzickiego Inżyniera eksploatacji, inżyniera mechanik, wypadkoznawcę, varsavianistę, innowatora, publicysty. Artykuł pochodzi z 2015 roku, ale nic ale to nic nie stracił na aktualności.

Rys historyczny Grochowa

Obecny obszar dzielnicy (administracyjnej) Praga Południe odpowiada prawie obszarowi dzielnicy (okręgowi 17.) Grochów istniejącej od przyłączenia do Warszawy w 1916 roku. Jedynie Kamionek należał przed wojną do dzielnicy (okręgu 15.) Praga Południe, która sięgała wtedy do ulic Ząbkowskiej i Radzymińskiej. Już wtedy była nieprawidłowa, bo dotyczyła terenów Skaryszewa (nazwa zanikła w związku ze zniszczeniami napoleońskimi) i Kamionka. Przy okazji przywracamy pamięć o Skaryszewie, zalewanym nazwą Port Praski. Dzięki temu niewłaściwemu nazewnictwu dzielnica, której przysługuje nazwa Praga musi się nazywać Praga Północ. Rodzi to wiele nieporozumień i jest niezgodne z zasadami nazywania dzielnic administracyjnych w Warszawie: od nazwy głównej (początkowej lub dominującej obszarowo i historycznie) dzielnicy funkcjonalnej.

Grochów w czerwonym berecie

Wykorzystując plan dzielnicy produkcji Prywatnej Agencji Geograficznej można jeszcze raz spojrzeć na spójność projektowania dzielnicy prawobrzeżnej śródmieścia Warszawy. Pisałem już nie raz o grochowskiej barierze kolejowej o długości prawie 6,5 km, prawie w ogóle nie zauważanej przez władze Warszawy. Tak się wszyscy przyzwyczaili, że zaledwie wspomina się o obwodnicy i ul. Tysiąclecia. Co prawda, ostatnio jednak coś się w tej sprawie ruszyło. Tereny kolejowe zostaną przecięte w połowie, co oczywiście nie znaczy, że to wystarczy.

Pokolorowałem tereny kolejowe na czerwono. Powstał zarys „beretu”, który przykrywa Grochów-nie_Pragę-Pd. To bariera kolejowa blokuje normalny ruch z innymi dzielnicami (Utrata, Elsnerów, Antoninów, nazwy prawidłowe, a nie wg systemu dezinformacyjnego MSI), które też nie mają odpowiednich warunków do rozwoju. Do tego planuje się usilnie dodać skandaliczne projekty tramwaju – przez działki – na Gocław oraz metra na Gocław, czyli zawiniętej do tyłu linii do Ząbek. Tak, jakby bariera kolejowa na pół miasta to było coś oczywistego.


 


Nie tak dawno kolej zechciała zamknąć nielegalny przejazd przez jej teren, wzdłuż ulicy Chłopickiego. Nie wiem jak tę sprawę się rozwiąże w warunkach wieloletnich zaniedbań i rozbudowy instalacji centralnej stacji technicznej kolei polskich. Pisałem już raz o tym tutaj.

Tereny kolejowe w miastach bywają rozbudowane, ale na świecie się dba o to, żeby nie powodowały one zniekształcania miasta. Więc jeszcze raz trzeba o tym przypomnieć. Bariera kolejowa od Targowej do Marsa to swoiste kuriosum w stolicy. Naprawdę. Zmusza ono do ogromnych objazdów, a wielu ludziom uniemożliwia wręcz podejmowanie zatrudnienia, bo nie ma dojazdu.

To ta bariera powoduje wadliwe myślenie o dzielnicy, metrze, tramwaju. Na rysunku umieściłem to, co wynika z moich rozważań. Główną zasadą ma być systemowe połączenie systemów kolejowych i utworzenie odpowiednich węzłów przesiadkowych, gdzie pasażer nie będzie się musiał udawać codziennie w daleką drogę.

Rafał Wodzicki – ekspert inżynierii eksploatacji, inżynier mechanik, wypadkoznawca, varsavianista, innowator, publicysta. Najważniejsze osiągnięcia: organizacja zaplecza zajezdni kolejowej, próby szyb klejonych do lokomotyw i śmigłowców W3 Sokół, organizacja kolei aglomeracyjnej w Warszawie, odtworzenie historii autobusów Chausson, artykuły o stanie wymiaru sprawiedliwości oraz o lotniczej katastrofie smoleńskiej i fałszowaniu dochodzenia. Wykrycie licznych błędów w nazewnictwie i projektowaniu komunikacji w Warszawie oraz informowanie o tym. Witryna prywatna: rafalwodzicki.prv.pl

Portal Warszawski

 

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły