Ostatni raz o drzewach w Al. Waszyngtona, których nikt nie chce wycinać

Towarzysze miastojanusze proponują petycję aby nie wycinać drzew … pod ścieżkę rowerową, forsując zwężenie ul. Waszyngtona do jednego pasa aby utrudnić życie przemieszczającymi się samochodami oraz mieszkającym przy Waszyngtona, tworząc przy tym jeszcze większe korki.

O co chodzi?

Przypomnijmy, że miejscy terroryści dla niepoznaki nazywający się stowarzyszeniem Miasto Jest Nasze, tylko dlatego że chcą ścieżkę rowerową wzdłuż Al. Waszyngtona, sfałszowali byty i dokonali fikołka. Stworzyli petycję aby nie wycinać 300 drzew, mimo że nikt tego nie planuje. Stanowisko radnych z PiSu i PO jest jasne i klarowne – nie ma zgody na wycinkę drzew. Zatem zostaje remont torów, bez ingerowania w ulicę.

Już to przerabialiśmy na Wybrzeżu Helskim,  gdzie wycięto 500 drzew z obszaru Natura 2000 tylko aby towarzysze mogli pedałować.

Przypominamy, że Rada Dzielnicy Pragi – Południe czeka na honorowe przeprosiny od oszustów z Miasto Jest Nasze. Doczekamy się?

 

Oczywiście, że wycinka jest bezsensowna. Obecnie Waszyngtona ma po dwa pasy w każdym kierunku, nie potrzebuje więc ścieżki rowerowej ponieważ na prawym pasie zamiast sezonowo mierzonych rowerzystów stanowiących 3% ruchu, mogą jechać wszyscy, a przecież miasto jest dla ludziUlica jest w miarę spokojna, w ciągu 11 lat miał na niej jeden śmiertelny wypadek spowodowany przez nielegalnie jadącego chodnikiem rowerzystę, który dodatkowo nie dostosował prędkości do warunków na drodze – ofiarą była piesza. Aby wyjść na przeciw oczekiwaniom ludzi poruszających się rowerami, jednocześnie mającymi szacunek dla pieszych i obawy przed jazdą jezdnią – proponujemy następujące rozwiązania, nie wymagające zwężania ulicy ani wycinki drzew: 

utworzyć ciąg pieszo rowerowy na istniejącym chodniku,

dopuścić ruch rowerowy na chodniku, pozostawiając rowerzystom wybór w zależności od tego gdzie najlepiej czują się jechać,

utworzyć ścieżkę rowerową w miejscu trawnika, wystarczy miejsca.

Tanie (postawienie paru znaków, zamiast kosztującego pewnie kilkanaście milionów zł zwężenia i przebudowy ulicy), skuteczne i bezpieczne 

źródła:

https://tvn24.pl/…/rowerzysta-potracil-kobiete-po-kilku…

https://www.facebook.com/MJN…/posts/2924872051096731…

https://www.sport.pl/…/7,105126,14494176,chodnik-z…

 

 

Ale że Wyborcza o tym napisała?

Nie, i zapewne nie napisze, bo „dziennikarze” tam pracujący mają ten sam kod genetyczny co „aktyw” i ZDM – preparowanie danych mają we krwi od pokoleń. W języku prawniczym to się nazywa manipulacyjna zmiana kontekstu.

Udowodniliśmy jedynie, że media dziś to potęga, i oszukiwanie ludzi jest o wiele łatwiejsze niż trzymanie się zasad, które powinny przyświecać dziennikarzom. My zachowaliśmy się jak „redaktor” Osowski z GW i drugi „redaktor” z TVN Warszawa, któremu podwoiła się liczba uczestników arcyśmiesznego wydarzenia na ul. Puławskiej. Spreparowaliśmy równoległą rzeczywistość, lub inaczej na potrzeby artykułu dokonaliśmy fałszerstwa, świadomie!

Oczywiście „redaktorzy” z ww. tytułów na temat buntu społecznego wobec ZDM milczą. Taki dostali rozkaz – oszukiwać ludzi!

Wciąż zdumiewa nas fakt, że środowisko dziennikarzy traktuje uzurpatorów miejskich poważnie…niepokojące.

Czy uzurpatorzy miejscy przeproszą ??

 

Wyborcza i „aktyw” jak zwykle kłamią! W tej historii nic nie jest Prawdą!

 

Lubię Miasto, Portal Warszawski

 

 

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły