Sekundniki na stołecznych skrzyżowaniach? Tego chce Konfederacja

Apelowałem do Prezydenta Rafała Trzaskowskiego o wprowadzenie w Warszawie usprawnień w ruchu drogowym w postaci sekundników, czyli urządzeń pokazujących kierowcom ile sekund pozostało do zapalenia zielonego lub czerwonego światła (tak zwanych startynek). Zwracałem uwagę, że niektóre samorządy w Polsce po apelach zainteresowanych grup społecznych, naszej presji medialnej rozważają już wprowadzenie takich rozwiązań – pisze na swoim portalu Bartłomiej Pejo.

Sekundniki na stołecznych skrzyżowaniach

Dwa dni temu przedstawiciele Konfederacji, i partii Korwin zorganizowali konferencję prasową w czasie której wyrazili swoje potrzeby.

 

 

Wystarczy odrobina chęci i dobrej woli. Gwarantuję, że kierowcy będą Panu wdzięczni. Podobne rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w krajach Europy Zachodniej, ale także na Ukrainie. To się sprawdza, usprawnia ruch i stwarza dodatkowe bezpieczeństwo pieszych. Z tego miejsca apeluję do prezydenta Trzaskowskiego, by w ponad dwudziestomiliardowym budżecie wygospodarował pieniądze na przynajmniej testowe wprowadzenie proponowanych rozwiązań, które usprawnią ruch ponad dwóch milionów samochodów i motocykli, które są zarejestrowane w Warszawie i wielu innych, które ze względu na stołeczny charakter miasta jeździ po warszawskich ulicach. Jako samorządowiec proponuję pomoc we wdrożeniu proponowanych rozwiązań w Miasto Stołeczne Warszawa! – pisze Pejo.

Jacek Bartyzel skazywał w czasie konferencji, na której przedstawiali swoje propozycje, że jest to inwestycja stosunkowo prosta i niewielka, która znacząco usprawniłaby komfort poruszania się pieszych i kierowców. „prosta inwestycja dla Rafała Trzaskowskiego jest zbyt skomplikowana i jego zdaniem zbyt droga. Natomiast o wiele prostsze dla Rafała Trzaskowskiego są rozwiązania, które zamiast problemy rozwiązywać, problemy tworzy”.

Bartyzel zwrócił też uwagę, że problemy nie ograniczają się do sterowania ruchem, ale dotyczą też destrukcji warszawskiej infrastruktury. Zwrócił uwagę, że proces znikania „zielonych strzałek” usprawniających ruch stale postępuje. „Po co wydawać pieniądze na inwestycje, po których jest gorzej? Inwestuje się w infrastrukturę, żeby coś poprawić, naprawić, usprawnić, to jest normalna filozofia inwestowania”.

za; Korwin Warszawa

zdj. TVP Warszawa

Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *