Ręce opadają! Po roku nadaje się do ponownego remontu – tak miasto dba o publiczne pieniądze!

Ponad rok temu Zieleń Warszawska pochwaliła się, że po wielu latach od momentu zgłoszenia tego projektu do Budżetu Obywatelskiego, w końcu go zrealizowała. To miejsce jest wizytówką Warszawy – Zamek Ujazdowski i skarpa otaczająca go to najstarsze ślady naszego miasta. Miało być pięknie, wyszło jak zwykle. Po roku wszystko się wali. Dziś o projekcie Portalu Warszawskiego, który został zrealizowany przez Zarząd Zieleni.

O co chodziło w projekcie?

Zamek w Ujazdowie był pierwszą królewską rezydencją, która stworzyła tu nie kto inny a królowa Bona, która otrzymała ów ziemie od swego męża Zygmunta Starego. Ujazdów to przede wszystkim pierwsza siedziba książąt mazowieckich, wcześniej wspomnianej Bony, jej córki Anny Jagiellonki i innych wielu królów Polski. Dlatego też to miejsce musi wyglądać po królewsku, i jedyne co chcieliśmy zrobić na początku to uporządkować skarpę, oraz wyremontować walące się schody.

Na stronie Budżetu Obywatelskiego Zarząd Zieleni pisał

Autor projektu słusznie zauważył, że reprezentacyjna przestrzeń Skarpy Ujazdowskiej zasługuje na rewitalizację, ponieważ stanowi element historycznego założenia urbanistycznego, jakim jest Oś Stanisławowska. Podkreślił również, że proces ten powinien rozpocząć się właśnie od remontu schodów.

Warto wiedzieć, że schody te pochodzą z lat 70. ubiegłego wieku. Powstały jako część powojennej odbudowy Zamku Ujazdowskiego. Pomimo, iż bryła zamku odtwarza stan z pierwszej połowy XVIII w., to schody posiadają współczesną, modernistyczną formę.

Niestety, w ostatnich latach pojawiły się na schodach liczne uszkodzenia: spękania belek podpierających schody, balustrada pokryła się rdzą, widoczna była łuszcząca się farba na stopniach i balustradzie, porośniętych przez bluszcz. Brakowało również kilku płyt okładzinowych.

To zdanie z dzisiejszej perspektyw brzmi jak dobry żart: Rewitalizacją prowadzona była etapowo w konsultacji z Wojewódzkim Mazowieckim Konserwatorem Zabytków. W pierwszej kolejności zajęliśmy się opracowaniem koncepcji dla tego projektu, a następnie opracowany został projekt modernizacji schodów.  Ponadto przeprowadziliśmy również szczegółową inwentaryzację okolicznej zieleni.


 

Zdjęcie z października 2020 roku

Kolejna fuszerka. Po roku nadaje się znów do remontu

Są niedoróbki i to znaczące – które wynikają przede wszystkim z braku wiedzy jak przeprowadza się remonty takich miejsc. Schody miały przejść duży lifting, poręcz, okucia powinny być też zrobione jak należy. Udrożniono kanał deszczowy idący wzdłuż dolnej partii schodów – i ta praca wykonana jest poprawnie.

Schody;

po pierwsze nie zredukowano efektów niszczenia poprzez rozciągnięcie lastryka bądź granitu na całą powierzchnię schodów, nie zainstalowano systemu odprowadzającego wodę opadową ze schodów. Skutkuje to tym, że schody po roku nie wyglądają jak wyglądają, ale narażone są na korozję i dalszą degradację.


 

 

 

 

Zdjęcie z 29 września 2021 roku

Poręcz

To zapewne była ciężka i żmudna praca – zrewitalizować poręcz – ale niestety miasto będzie musiało znów wydać drugi raz na ten sam projekt, gdyż ewidentnie zabrakło podstawowej wiedzy  zakresu antykorozji konstrukcji stalowych

Niestety, odwalono fuszerkę za publiczne pieniądze. Ale skąd ma to wiedzieć Zarząd Zieleni, i urzędnicy którzy nie mają wykształcenia technicznego a powierzono im zadanie przewyższające jego wiedzę i umiejętności.

I dlatego nawołujemy do jak najszybciej likwidacji Budżetu Obywatelskiego – to maszyną do wydawania publicznej kasy. I co gorsza, nikt za to nie odpowiada!

 

 

Oczywiście będziemy żądać naprawy uszkodzeń.

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *