[NASZA ANALIZA] Buspas na środku Mostu Poniatowskiego?

„Zarząd Dróg Miejskich planuje zimą przesunąć buspas na moście Poniatowskiego bliżej torów tramwajowych, tak aby rowerzyści mogli z kolei jeździć przy chodniku. W tej chwili – zgodnie z przepisami – powinni poruszać się pasem dla aut, czyli w praktyce – środkiem drogi. Rzecznik stołecznych drogowców zapewnia, że to rozwiązanie doraźne” – informuje tuba kolejna „aktywistów”, TVN Warszawa.

„Specjaliści”

Zapewne armia „specjalistów” z ZDM siedziała wiele miesięcy w celu rozwikłania tego problemu, i dziś dowiedzieliśmy się, że jest złoty środek. Ma on rozwiązać wszystkie problemy „aktywistów” a w rzeczywistości utrudni życie mieszkańcom.

Kiedy się wydawało, że rozwiązanie jest tuż tuż,  ZDM wydał 1 800 000zł na nowiutkie piękne, żółte fotoradary, które Łukasz Puchalski (#Puchalskimusiodejść) polecił ustawić na tym obiekcie w celu poprawienia statystyk ilości fotoradarów w mieście (pismo do ministra). Okazało się jednak, że rowerzyści jadący po tym obiekcie łamią przepisy, bo albo nie trzymają się prawej strony pasa przeznaczonego do ruchu, albo jadą obok siebie. W obydwu przypadkach łamiąc przepisy ruchu drogowego – trzeba było wymyślić aby robili to zgodnie z przepisami.

Geneza

Należy wrócić do genezy problemów wynikających z kłopotów z ruchem na tym obiekcie. Otóż most przed remontem w latach osiemdziesiątych nie miał wyniesionego torowiska tramwajowego. Wyniesienie torowiska zostało wykonane na wniosek Wydziału Komunikacji Urzędu m.st. Warszawy – i od tego czasu zaczęły się problemy. Jeszcze niedawno w kręgach ZDM chciano uruchomić autobus do przewozu rowerzystów pomiędzy rondem Waszyngtona a rondem de Gaulle’a, jednak dyrektorzy z ZTM wykazali się trzeźwością umysłu i nie przystali na takie rozwiązanie.

Należy zadać sobie pytanie w jakim celu a raczej dla kogo tak naprawdę ZDM chce wprowadzić takie zmiany? Otóż odpowiedź jest jednoznaczna, dla 2% mieszkańców miasta korzystających z roweru jako środka komunikacji w okresie wiosenno-jesiennym.

Co spowoduje takie rozwiązanie?

Z pewnością 2% mieszkańców w okresie wiosenno-jesiennym będzie zadowolonych, w pozostałym okresie roku to już tylko 0,1%. A jak będzie z komunikacją miejską i samochodami osobowymi?

Szerokość jezdni na tym obiekcie to ok. 7m zakładając, że każdy z pasów ruchu ma obecnie 3,5m szerokości. Na ścieżkę rowerową jednokierunkową potrzebna zgodnie z rozporządzeniem ministra Infrastruktury i Budownictwa – „w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie” rozdział 9 § 47 ust 1. – 1,5m do tego wymiaru należy dodać po 20 cm z każdej strony zgodnie z załącznikiem nr 1 do w/w rozporządzenia ust. 5.2. W sumie wychodzi, że na ścieżkę rowerową należy przeznaczyć 1,9m. Jeśli od 7m odejmiemy 1,9m, pozostaje 5,1m. Zgodnie z § 15 ust. 1 pkt. 3 minimalna szerokość pasa ruchu wynosi na drodze tej klasy 3,5m uwzględniając ust. 3 pkt. 3 jeden z tych pasów mógłby mieć 3m.

W takim wypadku będzie tylko jeden pas ruchu, zarówno dla samochodów osobowych i autobusów, który będzie miał 5,1m szerokości – przekładając na język polski ZDM szykuje nam armagedon w postaci korków na Moście Poniatowskiego!

Jeśli  tam będzie ścieżka rowerowa to nie będzie dwóch pasów ruchu, a co za tym idzie nie będzie buspasa, a na Moście Poniatowskiego będzie tylko jeden pas ruchu!

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *