Żądanie zwrotu pieniędzy od ZTM miało bardzo głęboki sens!

Dzień bez samochodu okazał się być klapą, i to jest opinia innych mediów, które zwracają uwagę na brak wyboru. Warszawski transport to dramat, niedostosowany do ciągłego wzrostu ludzi, a ostatnia  dewastacja miasta przez ZDM, pogłębia coraz gorszą sytuację stołecznych dróg. A żądanie zwrotu pieniędzy za bilet był klasycznym wywróceniem stolika…udanym.

Paragraf

Wystarczy zajrzeć do par. 20 regulaminu i przeczytać – „Osobom, które wniosły opłatę za przejazd w przypadku posiadania uprawnień do bezpłatnego przejazdów oraz osobom, które wniosły opłatę za przejazd w przypadku posiadania uprawnień do bezpłatnych przejazdów oraz osobom, które wniosły pełną opłatę za przejazd w przypadku posiadania uprawnień do ulgowych przejazdów nie zwraca się uiszczonych należności.

 

Więc my się pytamy, dla kogo te bezpłatne przejazdy? Czy działania ZTM miały tylko charakter PR. Po co szumne hasła o bezpłatnych przejazdach? Dla tych co mają wykupione bilety okresowe takie przejazdy nie są bezpłatne. Równie dobrze, gdyby miasto nazwało ten dzień – Dniem wolnym dla kontrolerów biletów. Problem w tym, że to już nie jest tak medialne…

 

Z badań jakie wczoraj przeprowadzono, wynika, że ruch samochodowy się nie zmienił, a nadęte hasła o świata bez samochodu – tak naprawdę nic nie znaczą

Wszyscy wiemy, że nie chodzi o zwrot kosztów, ale jak widać mieszkańcy nie są traktowani jednakowo i traktuje się ich jak dojne krowy. Raz na śmieciach, raz na wodzie, raz na zbędnym „woonerfie”,  innym razem na biletach czy parkowaniu.

Tyle.

 

 

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *