Infrastruktura miejska na Grochowie zapomniana przez Boga i urzędy??

Kochani, ostatnio po pewnym zdarzeniu – jadąc rowerem po zmroku, ulicą Mińską, wjechałam w głęboką koleinę i się wywróciłam – naszła mnie pewna refleksja. Czy nasza dzielnica jest najgorzej zarządzaną i o najgorszym stanie infrastruktury w całej Warszawie? – pyta mieszkanka Grochowa.

Odezwa – infrastruktura miejska na Grochowie

Mieszkam w granicach Grochowa Centrum i mam sporo przykładów na poparcie tego stanowiska z najbliższej okolicy. Chodzi mi między innymi o fatalny stan ulic, brak dróg rowerowych, brak pomysłu na zagospodarowanie terenu toru kolarskiego.

Myśląc o ulicach mam na myśli szczególnie ul. Grochowską, która powinna być wizytówką dzielnicy a jest dziurawym torem przeszkód. Fatalna nawierzchnia jest również m.in. na Gocławskiej, Kamionkowskiej, całej długości Mińskiej, Żupniczej, Terespolskiej i niezliczonych mniejszych ulicach. Mińska miała być woonerfem, jakoś prac w tym kierunku brak.

Jeśli chodzi o ścieżkę rowerową to jest fragment na ul. Chrzanowskiego oraz Szaserów-Dwernickiego ale to wszystko. Stan nie zmienia się od lat. Ścieżki kończą się niespodziewanie albo wpadają w superdziurawe ulice jak Mińska.

Tor kolarski to już prawdziwy skandal

Teren od lat wydzielony siatką, zarastający, bez pomysłu na jego udostępnienie. Wiem, że są oddolne ruchy (np. Nowe Dynasy), które mają pomysł na ten teren, ale władze skutecznie bombardują jakąkolwiek akcję związaną z tym obszarem (wezwanie ochrony do „asystowania” w akcji wysadzania toru). Wymówką oczywiście pandemia, konserwator i inne bzdety.

Halo, Urząd Dzielnicy Praga-Południe m.st. Warszawy, ruszcie się do roboty i zróbcie wreszcie coś znaczącego. Jedyne inicjatywy jakie są realizowane to te z budżetu obywatelskiego, które ktoś inny wymyśli.


To nie koniec

To opinia innych mieszkańców;

Ul. Mińska jest w tragicznym stanie. O ile pamiętam, budżecie obywatelskim był projekt, aby ulicę wyremontować. Nie wiem na ile mieszkańcy dzielnicy byli tym remontem zainteresowani.Jeżeli się wy wróciłaś, masz prawo dochodzić odszkodowania. Wystarczy zgłosić się do zarządcy drogi.

 

 

Może warto założyć jakieś lokalne Stowarzyszenie i walczyć w sposób zorganizowany o te sprawy, a może potem w wyborach samorządowych aby mieć wpływ na to co się dzieje w okolicy.

 

Na Szembeka sam smród syf. I. Kilku dziesięciu. Meneli

Portal Warszawski

zdj. Portal Samorządowy

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *