Tak bawi się warszawska wierchuszka PO za pieniądze warszawiaków!

To chyba efekt zbliżających się wyborów samorządowych, bo w terenie, a dokładnie w Warszawie widać wzmożone działania polityków PO, na czele z ich szefostwem. Wilanów, Targówek to dwie dzielnice, które toczy poważny nowotwór. O sprawie donoszą lokalne portale i społecznicy.

Żona polityka PO w Wilanowie

Jak widać nie tylko nam przeszkadza rozrzutność i niegospodarność burmistrza Ludwika Rakowskiego i jego kolegów – burmistrza, który jest winny chorej sytuacji w szkole w Wilanowie, o czym Portal informuje od jakiegoś czasu.

Jedno z głównych zadań samorządów dzielnicowych jest to aby mądrze spożytkować pieniądze podatników przydzielone Dzielnicy przez miasto. Dlatego kiedy brakuje pieniędzy na nowe nasadzenia, na pielęgnację drzew, na zakupy sprzętów dydaktycznych dla szkół czy wyposażenia bibliotek, wydawanie pięniędzy na „gwiazdy” gotujące z wielkiej sceny dla 10 osobowej widowni wydaje się być pomysłem mocno nietrafionym. Ani to nie jest rozrywka, ani – tym bardziej w takiej pokazowej formie – edukacja kulinarna. Tylko główna gwiazda – od lat gotująca dla Wilanowa prezenterka, prywatnie żona ważnego polityka (choć to z pewnością fakt przypadkowy niemający znaczenia – to się akurat zgadza… – pisze Wilanów Przyjazny.

Przy okazji cały teren znów został rozjechany przez samochody. Chyba tu nie powstanie nigdy nasz wymarzony park… To miejsce chyba już na stałe stało się naszą wilanowską festylandią… – ripostuje portal Wilanów Przyjazny.

Na Targówku podobnie

Po ostatniej imprezie służącej do promocji polityków PO w 2019 r. (niby składowej jak to mówił organizator ale w praktyce z Urzędu Dzielnicy Targówek wyciągnięty przez 3 lata grubo ponad 80 000 zł) Wincenty organizowanej przez prywatną grupę Wiceburmistrza Miszewskiego ( nie dostępną dla wszystkich mieszkańcówinformuje Tomasz Wincenciak, społeczni z Targówka.

 

Cenzura pełną parą, każdy kto ośmielił się skrytykować wylatuje) również zniszczono zieleń. Mimo wielu pism do organizatorów, wydziałów promocji i ochrony środowiska do tej pory nikt nie poczuł się do rekultywacji terenu. Wszyscy urzędnicy nabrali wody w usta. Z drugiej strony warto dodać, że wspomniana grupa stała się swoistą wylęgarnią urzędników. To moderatorzy z tej grupy pracują w wydziale ochrony środowiska, wydziale promocji czy obsługi rady. Jak to bywa w #POTargówek część oczywiście znalazła pracę bez konkursów. 

Zapytam oczywiście czy tym razem organizatorzy poniosą koszty rekultywacji terenu – informuje nasz Portal Wincenciak.

 

To nie wszystko

Dwaj urzędnicy zatrudnieni bez konkursu, pewien pan z Wioski Żywej Archeologii, któremu w ramach BO napisano projekt za 1 500 000 zł, współautorem był Miszewski z PO – to wszystko wierzchołek góry lodowej, o której będziemy regularnie pisać.

Portal Warszawski

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *