Suma warszawskich patologii? Nielegalny plac zabaw w Dolince Służewieckiej

Zarząd Zieleni Miejskiej i Justyna Glusman na swoich stronach, a niedawno również w różnych mediach, przekonują, że projekt (całkowicie nielegalny) ten jest wielkim sukcesem. To oczywiście jawne plucie mieszkańcom w twarz, wziąwszy pod uwagę, że Dolinka Służewiecka jest, według ustawy, terenem chronionym. Gdyby w Polsce i Warszawie, media rzeczywiście służyły ludziom, to i Glusman i Zarząd Zieleni, dziś zamiast brylować, mieliby już sprawy karne. Ale to niestety Warszawa, priwislański kraj.

Głos mieszkańców

Mieszkańcy pobliskiego zdewastowanego naturalnego terenu chronionego mają kompletnie inne zdanie.

W związku ze zniszczeniem jednego z ostatnich dzikich parków, parku slużewieckiego i przerobienia go w nienaturalnego absurdalnego i nieestetycznego twora pt. Projektowy naturalny edukacyjny plac zabaw dla dzieci, pytam :

projektowy? w innym miejscu, same nieprawidłowości, kosztem natury, zwierząt i roślin, kosztem ciszy i spokoju dla dzieci i dorosłych, dla sąsiadujących mieszkańców, niezabezpieczony, oddany do użytku po cichaczu, dlaczego nie z rozgłosem i rozmachem skoro to super inicjatywa i na prawie?

 

naturalny? Był, bo natura przez miasto została zniszczona, wbrew woli mieszkańcow, w obronie do tej pory naturalnego parku slużewieckiego; byla natura, która została zamieniona na ochydny nieestetyczny pseudo plac zabaw, dlaczego? Skoro wg projektu miał być plac zabaw w komponowany w dotyczasowa przyrodę parku?

edukacyjny? Gdzie, kiedy i w jakiej formie? Czy będzie przewodnik czy tablice mają być elementem cmentarza-dzieci, kiedyś tu były zwierzęta?? A rośliny maltretowane przez dzieci, deptane i ciągnięte, to jest edukacja??

Park służewiecki i jego dzicy niewidzialni dla miasta mieszkańcy, wraz z mieszkańcami Dolinki pozbawieni zostali ciszy i spokoju, miejsca odpoczynku i bezpośredniego kontaktu z przyrodą, z jej prawdziwymi żywymi zwierzętami i bujną roślinnością!

Co może znaczyć zakaz wprowadzania psów na teren NIEOGRODZONY? A co w sytuacji, gdy dziecko wybiegnie do spacerującego psa?

TEREN PLACU ZABAW NIEOGRODZONY – czy brak zabezpieczeń przed nieszczęściem typu dziecko wybiegnie na ulicę, po drugiej stronie wpadnie do wody, a ze względu na TRWAJĄCE CAŁY CZAS PRACE MODERNIZACJI KOLEKTORA, bliskość pociągniętych rur, może tylko przejedzie dziecko koparka, to jest podstawa do udostępnienia projektowego placu zabaw do użytku i użytku dzieciom??

Portal Warszawski wybrał się parę dni temu na teren tego wspaniałego projektu. Zdjęcia nie oddają stanu rzeczywistego…miasto zafundowało mieszkańcom (wbrew ich woli) kolejny koszmar.

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *