Komunistyczny „aktyw” MJN zablokował emisji dokumentu o Jedwabne?

„Dzisiejszego wieczoru (15-go września) odbędzie się przedpremierowy pokaz filmu „Powrót do Jedwabnego”, wyreżyserowany przez Wojciecha Sumlińskiego i Violettę Kardynał. Przypomnijmy, że W. Sumliński w książkach o tym samym tytule pod pozorem badań historycznych i dziennikarstwa śledczego neguje ustalenia historyków o zbrodniach dokonanych w Jedwabnem oraz umieszcza antysemickie treści i teorie. Sam film reklamowany jest hasłem „Żydowski rozbiór polski”. A wiecie, gdzie zorganizowano ten pokaz? Ni mniej, ni więcej, tylko w Nove Kino Wisła – grzmiało komunistyczne stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

Nowy film Sumlińskiego o Jedwabnem

„Powrót do Jedwabnego” Wojciecha Sumlińskiego, to dokument, który ma być próbą odkłamania mechanizmów służących naciskowi na Polskę ws. żądań ze strony roszczeniowych środowisk żydowskich w oparciu o sprawę pogromu w Jedwabnem. Premiera tego filmu miała odbyć się właśnie w Kinie Wisła.

 

 

Pamiętacie akcję ratowania naszego żoliborskiego kina, kiedy podczas lockdownu zachęcaliśmy, by kupować „na zaś” bilety i pomóc kinu jakoś przetrwać chude miesiące? Dziś czujemy się jak frajerzy… Stanowczo sprzeciwiamy się tego typu wydarzeniom na Żoliborzu. Zgoda na nienawistne hasła w przestrzeni publicznej, pokazy antysemickich filmów w miejscach, które powinny być instytucjami kultury, to wstęp i prosta droga do dyskryminacji i prześladowań – pisze to stowarzyszenie, które jest siewcą nienawiści, mistrzem fałszowania rzeczywistości, i polaryzowania społeczeństwa. Czytając ten aktywistyczny bełkot, można odnieść wrażenie, że żyjemy w jakiś świecie równoległym. Szczególnie kiedy ci uzurpatorzy miejscy piszą o dyskryminacji i prześladowaniach.

 

 

Tu w ogóle nie chodzi o obronę Sumlińskiego, lecz o WOLNOŚĆ słowa, i wolność zadawania pytań – na tym polega demokracja.

„Wolne” media i demokraci „aktywiści”

Pokaz filmu jednak się odbył w Domu dziennikarza, choć w warunkach innych, niż by tego pewnie oczekiwał twórca. Jednak te lekkie niedogodności można przecierpieć, biorąc pod uwagę fakt, jaką reklamę filmowi zrobiły środowiska liberalno-lewicowe. Gdyby nie ta afera, to nie usłyszałbym pewnie o nim. A tak myślę, że może obejrzę. I wbrew temu, co chcą osiągnąć środowiska zamordystów, chętnie sam wyrobię sobie opinię na temat tego dzieła i zgodzę się z nim lub nie.  Na tym polega wolność słowa, której ci totalitaryści tak bardzo nie lubią (jednocześnie mając na sztandarach hasło „wolne media”, gdy chodzi o ich kumpli z TVN)pisze autor bloga Partia Rakłem.


Umowa z Kinem Wisła wciąż obowiązuje. Nie możemy się zgodzić na to, by na życzenie środowisk żydowskich uciszany był każdy głos sprzeciwu wobec kłamliwych i podłych praktyk – a to właśnie ujawnia film „Powrót do Jedwabnego” – napisał na twitterze W. Sumliński


Jako mieszkańcy Żoliborza i wieloletni goście kina domagamy się wyjaśnień ze strony kina i oraz złożenia deklaracji, że tego typu wydarzenia nie będą miały w nim więcej miejsca. Zachęcamy też do tego innych, tak aby w świat poszedł jasny przekaz, że na Żoliborzu nie ma miejsca i zgody na antysemityzm – kontynuują uzurpatorzy miejscy z Miasto Jest Nasze.

Ostatecznie premiera odbyła się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie. Film w internecie obejrzało już ponad 90 tysięcy osób.

 

 

Portal Warszawski

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *