Niebywałe! ZDM ma w du.ie pieszych! Ba, radnych miejskich też!

W lipcu pisaliśmy, że mieszkańcy Saskiej Kępy mają dość terroru aktywu rowerowego, który kompletnie zapomniał, że poza nimi na świecie, istnieje cała gama innych zachowań i ludzi. ZDM obiecało pomoc…

Reakcja radnej

Jutro na Państwa prośbę złożę Interpelację w sprawie niebezpiecznych przejazdów rowerami po chodnikach, pomiędzy Pieszymi. Ponieważ sprawa była rozwojowa i zaistniałą potrzeba strategi w tym przypadku rozpoczęłam temat od współpracy również z Samorządami Osiedla i Radnymi z innych Osiedli. Docierają do mnie głosy że problem dotyczy naszej Dzielnicy.
Dzisiaj rozmawiałam również z Panem Burmistrzem. Nasze Interpelacje to będzie olbrzymi mandat poparcia w działaniu Pana Burmistrza w tej sprawie.”pisała na swoim profilu radna Pragi Południe, Ewa Szydłowska.

Pismo radnej

Pani Radna wystąpiła o umieszczenie przejścia dla pieszych na ścieżce rowerowej w rejonie skrzyżowania ul. Egejskiej i ul. Afrykańskiej. Jak już pisaliśmy wcześniej, zgodnie z PoRD art. 13 ust 1a, pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdem w tym rowerem, natomiast jeśli zarządca nie wyznaczy takiego przejścia, zgodnie z ust. 3 tego art. Pieszy ma obowiązek przepuszczenia pojazdów. (Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.)


Oto treść pisma od Zarządu Dewastacji Miasta


Niestety, jest gorzej niż można byłoby się spodziewać

Z pisma ZDM wynika, że musiałby przy pomalowanym przejściu postawić znak drogowy D-6. Dlaczego ZDM stawia tysiące słupków przy ulicach a nie chce postawić znaków na przejściu dla pieszych, w czym mu to przeszkadza? Jeśli powie, że taka ilość oznakowania może szpecić krajobraz, to nawet się z taką argumentacją zgodzimy, ale powiemy w takim przypadku, usuńcie wszystkie słupki, które stawiacie przy ulicach miasta, które również szpecą krajobraz.

 

 

Innym argumentem „zarządcy” jest podparciem się ust, 2 , która mówi że jeśli takie przejście będzie wyznaczone, to pieszy będzie miał obowiązek przechodzenia przez nie, jeśli odległość od tego przejścia będzie mniejsza niż 100m. Jednocześnie zapomniał dodać, że w tym samym punkcie jest napisane, że jeśli jest skrzyżowanie w mniejszej odległości niż 100 m. od wyznaczonego przejścia, to pieszy ma prawo przechodzić w miejscu nieoznaczonym (przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m).

Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m. od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.) W dodatku nikt nie powiedział, że przejście na ścieżce rowerowej nie może być wyznaczane częściej niż 100m. Rozporządzenie ministra Infrastruktury o Warunkach techniczne jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, nie określa w jakich odległościach można wyznaczać przejścia dla pieszych na ścieżkach rowerowych.

Swoistą bezczelnością interpretacji przepisów jest stwierdzenie „ …W rejonie skrzyżowań, gdzie piesi przekraczają drogę dla rowerów w różnych miejscach wyznaczanie przejść dla pieszych byłoby nieuzasadnione. W takich przypadkach nie wyznacza się przejść ….”.

I na koniec

Gdzie tak jest napisane, i która ustawa o tym mówi, że na skrzyżowaniach nie wyznacza się przejść dla pieszych na ścieżkach rowerowych? Czy Zarząd Dróg Miejskich ma radnych i mieszkańców za idiotów? Z przedstawionego pisma wynika, że tak należy to tak rozumieć.

Jak na dłoni widać, że ZDM ma w głębokim poważaniu ludzkie życie, a pojęcie to używa wyłącznie kiedy jest taka potrzeba. ZDM znane jest z dewastowania miasta poprzez instalację nielegalnych potykaczy, znaków i ograniczeń, tutaj jakbyśmy mieli do czynienie z chorobą dwubiegunową!

ZDM jest patologicznie skażone rowerowym fetyszem, i widać jak na dłoni, że cała dewastacja miasta, którą prowadzi, dedykowana jest niecałym 3% mieszkańców, czytaj swoim ziomom!

Puchalski i jego kolesie z ZDM-u uważają, że mogą traktować mieszkańców jak idiotów. Puchalski, ZDM, i posłuszne im media, które tylko z nazwy są warszawskie, o przeciwnikach terroru rowerowego, i dewastacji miasta, ośmielają się pisać sowieci, mimo że to oni stosują wręcz wzorcową pogardę do innych, i pychę która doprowadza do niebywałego antagonizmu między pieszymi, kierowcami, a najbardziej patologiczną częścią, rowerzystami

Nie ma na to naszej zgody! Dlatego będziemy bezlitośnie interweniować!

TU o tym pisaliśmy

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2953741971567048&id=1413304982277429

„GENIUSZOM” Z ZDM DEDYKUJEMY TEN ARTYKUŁ

[NASZ FELIETON] Czy ZDM z premedytacją naraża pieszych na niebezpieczeństwo?

 

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *