Czy ZDM celowo odciął ludziom dojazd do posesji przy Wileńskiej 18?

ZDM rozpoczął przebudowę Alei Solidarności, zamykając przy okazji dojazd do posesji przy Wileńskiej 18.  To ciąg dalszy sporu o chodnik należący do wspólnoty i „pokaz siły” miejskich urzędników. Konflikt trwa od kilku lat. Wspólnota mieszkaniowa wyremontowała należący do niej chodnik. Do remontu ZDM ani Miasto nie dopłaciły, nie wyraziły też chęci odkupienia chodnika od Wspólnoty.  Przedstawiciele Wspólnoty postanowili jednocześnie o ogrodzeniu chodnika tak, żeby nie dało się tam wjechać rowerem (zapewniając tym samym bezpieczeństwo pieszym).

Urzędnicy z ZDM chcieli jednak na terenie wspólnoty zmieścić drogę rowerową

Droga, która była tam dotychczas przebiegała w miejscu, gdzie rowerzyści zmuszeni byli zwolnić. To jednak kłóci się z ideą „aktywistów” oraz ZDM-u, który ewidentnie ulega propagandzie „ścieżek rowerowych ponad wszystko”. Odgrodzenie jednak terenu Wileńskiej 18 i zablokowanie dojazdu mieszkańcom, zmuszając ich do korzystania z drogi pożarowej pokazuje małostkowość warszawskich urzędników i brak dbania o bezpieczeństwo mieszkańców.

 

 

To brak profesjonalizmu i powagi ze strony jednostek miejskich” – komentuje Ernest Kobyliński, Radny Dzielnicy Praga-Północ m.st. Warszawy. „Rolą urzędników nie jest robienie na złość mieszkańcom, czy przedstawicielom Wspólnoty Mieszkaniowej. Ktoś, kiedyś sprzedał ten teren Wspólnocie, należało go odkupić albo dogadać się z mieszkańcami. Jeśli jednostka miejska nie potrafi tego zrobić i na dodatek w ramach zemsty odgradza dojazd do posesji to udowadnia patologię panującą w tym urzędzie. ZDM już po raz kolejny wykazuje brak dbałości o mieszkańców. Podobny spór z miejskimi jednostkami mamy na Brechta 12, gdzie Wspólnoty starają się o wygrodzenie parkingu dla mieszkańców, ale od lat spotykają się z blokadą urzędniczą” – komentuje dla Portalu Warszawskiego, Ernest Kobyliński.

Jaka przyszłość czeka Wileńską 18?

Wspólnota Mieszkaniowa, która jest właścicielem chodnika chce negocjować i dogadywać się z Urzędnikami, niestety jak mówią brak jest chęci do rozmów ze strony ZDM. Jeśli wjazd do posesji zostanie zablokowany, Wspólnota rozważa całkowite zamknięcie swojej części chodnika. Na takim rozwiązaniu stracą wszyscy. Czy w ZDM ktoś zrozumie, że „warto rozmawiać”? Będziemy śledzili dalszy przebieg tego konfliktu.

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *