1000 złotych! – tyle każdy warszawiak dopłaci do rzekomo nowoczesnej spalarni na Targówku!

Przekazanie działek przy zbiorniku retencyjnym Bardowskiego, wzburzyło Panią radną. Powstała petycja, który podpisali chyba wszyscy radni i burmistrzowie z PO łącznie z pracownikami UDT sympatyzującymi z tą partią, którzy zostali zatrudnieni po wygranych wyborach. W petycji Pani Radna pisze „Zniszczyłoby wyjątkowość i klimat okolicy. (…) Dlatego nie możemy się zgodzić na oddanie tak atrakcyjnych działek w użytkowanie ZRiKD, będącego zakładem szkodliwym dla środowiska i mieszkańców, ponieważ z całą pewnością generowałoby to kolejne uciążliwości – pisze społecznik Tomik Wincenciak, który gościł już na łamach Portalu Warszawskiego.

Mowa o tej rzekomo eko spalarni na Targówku

Ciekawe dlaczego nie powstała petycja w sprawie rozbudowy spalarni (może dlatego że radni i burmistrz z PO zasiadali w komisji ds. rozbudowy spalarni i zajadając paluszki legitymizowali jako przedstawiciele mieszkańców ) , przecież ten rozbudowany zakład zdecydowanie bardziej zniszczy wyjątkowy klimat i wyjątkowość tej okolicy. Dobudowanie nowej linii spowoduje zwiększenie ilości przyjmowanych odpadów o 750 %. Rozbudowa zakładu to jedno, Te odpady muszą być dowiezione z całej Warszawy wymęczonymi, poniszczonymi i już i tak zakorkowanymi drogami Targówka przez ciężkie nie zawsze nowoczesne samochody ciężarowe. To dopiero będzie szkodliwe i uciążliwe dla środowiska i mieszkańców. Wszak smog powstaje głównie z silników diesla napędzających ciężarówki wiozące odpady. Wg prezentacji w trakcie rozbudowy zakładu mają zostać dobudowane kolejne linie. Przypomnę, że w ZUSOK mamy technologię z lat 70 ubiegłego wieku, której nie chcieli w Austrii, Niemczech, Szwecji i Czechach. Protesty mieszkańców doprowadziły do instalacji filtrów budowę laboratorium monitorującego spaliny.


To będzie nowoczesna, bezpieczna dla mieszkańców i środowiska instalacja, która ustabilizuje gospodarkę odpadami w stolicymówi Zdzisław Gawlik, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w m.st. Warszawie, szef podkarpackiej PO, ten sam który dostał fuchę po znajomości, o czym wcześniej pisaliśmy.


 

Ale to nie koniec. Pozostaje jeszcze kwestia finansowa

 

Jak tam drodzy mieszkańcy podobały Wam się podwyżki serwowane przez Ratusz i Prezydenta? To możecie wypatrywać kolejnych. Spalarnia jako sprzeczna z ideą obiegu zamkniętego – nie będzie dotowana przez UE. UE nie dotuje spalarni ponieważ bezpowrotnie są tam tracone cenne surowce. Tak więc na rozbudowę trzeba będzie wziąć komercyjny kredyt. Sama rozbudowa spalarni to koszt ponad 2 000 000 000 zł. Czyli statystycznie na jednego mieszkańca Warszawy (również dzieci) coś około 1 000 zł plus oczywiście odsetki od kredytu.

Idźmy dalej. Spalarnia to najdroższa forma utylizacji. Kilka lat temu koszt utylizacji na wysypisku od 130-250 zł/Mg w spalarni 500-700 zł. Czyli nie dość że zrzucamy się na budowę zakładu to jeszcze ratusz przygotowuje nam zdecydowanie wyższe koszty utylizacji. Żeby to zobrazować bardziej przyjmując, że statystyczny Warszawiak wytwarza ok 300 kg odpadów rocznie – koszt utylizacji na wysypisku to ok 75 zł w przypadku spalarni 210 zł. Jest różnica?


Dzięki zmodernizowanej instalacji odpady zostaną przekształcone w prąd i ciepło, które trafią do kilkunastu tysięcy gospodarstw domowych w Warszawie. Stanie się to z korzyścią dla portfeli mieszkańców stolicy, ponieważ rozbudowa wpłynie pozytywnie na ogólną stabilizację cen wywozu odpadów. Wynika to nie tylko z faktu ograniczenia kosztów związanych z transportem i zaleganiem odpadów, ale także z tego, że wykorzystywana w technologia jest obecnie najtańszym i najefektywniejszym sposobem utylizacji – Katarzyna Górska-Manczenko (radna Targówka, i pracownik Zarządu Dróg Miejskich).


 

 

Idźmy dalej

 

Do tego dojdą koszty niespełniania poziomów recyklingu. Kary nie są małe. Puenta jest taka. Władze Warszawy zamiast budować w różnych częściach miasta zakłady do segregacji i przekazywać je później do recyklingu od lat stawiają na rozbudowę zakładu z najdroższą formą utylizacji i z najniżej zgodnie z ustawą ustaloną metodą postępowania z odpadami.

Czy w takim razie serio jest się czym chwalić? Czy radym w tym przypadku nie przeszkadza „Zniszczyłoby wyjątkowość i klimat okolicy. (…) Dlatego nie możemy się zgodzić na oddanie tak atrakcyjnych działek w użytkowanie ZRiKD, będącego zakładem szkodliwym dla środowiska i mieszkańców, ponieważ z całą pewnością generowałoby to kolejne uciążliwości”.

Dlaczego po raz kolejny Targówek ma być śmieciowym zapleczem Warszawy ? – pyta słusznie Wincenciak.
 
 

Komentarz

W kontekście zwężeń, które są objawem rzekomo Zachodu, a ci co są im przeciwni są sowietami, to mamy do czynienia z jednym wielkim kolejnym blamażem. Ten prozachodni i super nowoczesny ratusz właśnie wciska kit mieszkańcom Warszawy o ekologicznej spalarni. 50 lat temu wierzono, że spalanie jest właściwe. Dziś na tym wymarzonym Zachodzi, którym jak pałką bije nas ratusz, wszystko się już przerabia! Europa odchodzi od spalania, budują sortownie i przetwarzają, bo po prostu się to opłaca. A u nas po staremu. Właśnie po sowiecku!

Portal Warszawski

zdj. UM.Waw

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *