Czy popieracie aby na każdym wolnym miejscu, nie zajętym jeszcze przez developerów, powstał Meczet? Albo Synagoga?

To przewrotne pytanie zadaje nasz czytelnik, który wskazuje wbrew pozorom na bardzo ważny problem! Problem terroru garstki osób, która zrozumiała, że WARSZAWA ICH po prostu nie chce.

Zatem o co chodzi?

Mam takie pytanie czy popieracie aby na każdym wolnym miejscu nie zajętym jeszcze przez developerów powstał Meczet? Albo Synagoga?  Tak aby liczba miejsc innych kultów religijnych była równa liczbie miejsc zajętych przez Kościoły Katolickie? No ja wiem trzeba dużo by tego wybudować, ale przecież Warszawa nie chce nikogo dyskryminować. Dlatego proszę, zamiast na skwery parki dla dzieci, miejsca do relaksu budujmy świątynie innych religii …szok prawda???Pewnie większość z Was powie, „No ale przecież ludzi wyznających inną religię w Warszawie jest mniejszość to po co budować aż tyle” – i TO JEST PRAWDA !!!!, nikogo nie dyskryminujemy, ale dostosowujemy to tego jakie jest zapotrzebowanie.

To teraz pytanie z tezą.


Czemu całe miasto wywracamy do góry nogami, poprzez zwężenia  jezdni, zmiany organizacji ruchu oraz zmuszanie ludzi do zbiorkomów na potrzeby 2-5 % społeczeństwa????? Czy nie powinno być podobnie???

 

 

Irek Sikorski

Portal Warszawski

 
 
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *