„Stop piratom rowerowym!” – jest wniosek o ukrócenie rowerowego terroru!

Poszło szybciej niż można było się spodziewać. Jest szansa, że warszawiacy budzą się, i zrozumieli że terror rowerowy stał się nie do zniesienia. Przemek Popkowski ze Stowarzyszenia Obywatelskiego Saska Kępa, wystosował do burmistrza Kucharskiego następujący wniosek.

Stop piratom rowerowym!

 

Na wniosek mieszkańców Saskiej Kępy, w szczególności osób starszych, zwróciłem się dziś do Pana Burmistrza Tomasza Kucharskiego z prośbą o zainteresowanie Policji i Straży Miejskiej problemem części rowerzystów, którzy za nic mają Prawo o Ruchu Drogowym oraz zasady współżycia społecznego.

Problem z pędzącymi po chodnikach cyklistami i ich arogancją narasta. Ulice Francuska, Paryska, Zwycięzców, Saska często stają się wyścigowym torem rowerowym. Za chwilę dojdzie do bolesnych w skutkach wypadków, do jakich dochodziło już w innych częściach Polski.


To efekt złego projektu Zarządu Dróg Miejskich. Jeśli nie ma odpowiedniej widoczności,  ścieżka w tym miejscu nie miała prawa powstać – Rozdział 2 Warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie.


Piekielne skrzyżowanie ulicy Paryskiej z DDR pod Trasą Łazienkowską to kolejne wielkie zmartwienie. Większość rowerzystów nie ustępuje pierwszeństwa pieszym na pasach, po czym z impetem wpada na jezdnię, na której samochody zmuszone są do hamowania niemal do zera, bo i widoczność w tym miejscu jest zerowa. Tu akurat rowerzyści mają pierwszeństwo, jednak zdrowy rozsądek podpowiada, że należałoby zachować w tym przypadku szczególna ostrożność.

Tylko nieuchronna kara w postaci mandatów może ukrócić ten proceder!

Z uwagi na rangę zagadnienia, które dotyczy bezpieczeństwa, zdrowia i życia mieszkańców Pan Burmistrz bezzwłocznie przekazał sprawę odpowiednim służbom, za co serdecznie w imieniu mieszkańców raz jeszcze dziękuję!

Przemek Popkowski, Stowarzyszenie Obywatelskie Saska Kępa, wiceprzewodniczący Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy.

 

 

Portal Warszawski

zdj. poglądowe

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *