List otwarty do Czerskiej i „aktywu”

Minął tydzień zanim towarzystwo wzajemnej „aktywistycznej” adoracji zebrało się, i spłodziło bardzo marny merytorycznie artykuł, który ma być odpowiedzią na nasze,  sprawdzone informacje o tym, że Jan M. unika wizyty na policyjnej komendzie przy ul. Waliców. W artykule na łamach dziennika z ul. Czerskiej, zarzeka się, że jest w super komitywie z policją, i jest umówiony na rozmowę. Robi się ciekawie, bo z samowoli chce zrobić artystyczny happening. Przy okazji okazało się też, że Czerska pilnie nas czyta, bo zrozumiała już dawno, że  nie jest sprawdzonym, ani jedynym źródłem informacji. Dobra robota towarzysze!

To się nie uda

To się nie uda. Po pierwsze, wypieracie Prawdę, a Prawda jest taka że kończy się czas uzurpatorów miejskich. I jest to ogromna zasługa Portalu Warszawskiego, którego „aktyw” nie doceniał,  a wy uznawaliście nas za mały nic nieznaczący tytulik. Tylko głupiec traktuje tak innych, i tylko głupiec tak właśnie kończy, z „nocnikiem” w ręku. Niedocenianie interlokutora jest już pierwszym krokiem do przegranej. I ten gówniany portalik, co często się przewija w rynsztokowym języku „aktywu”, stał się już dawno opiniotwórczym źródłem, które formuje zdeformowany obraz narzucony przez wasze środowisko.

Po drugie, wasze wyobrażenie o świecie i ludziach w kontekście urojeń, którymi od lat sadzicie jest passe i jest przeżytkiem, i nie ma nic wspólnego z nowoczesnym oglądem świata. Po trzecie, bronicie z góry już przegranej sprawy, dlatego że tzw. awangardowy „aktyw” miejski (zmiana semantyki na działacze już nic nie da) w tej formule, którą jesteśmy terroryzowani, dogorywa. Poza tym wy towarzysze mieniący się na progresistów, elitarnych i hermetycznych, bronicie promil zaburzonych osobowości, które uznały że mają prawo i obowiązek zrobić z siebie idiotów, wyjść na warszawskie ulice, opublikować to i wyzywać wszystkich od morderców. Ba, uznać to wiążąco za naukę, i badanie naukowe! A teraz, kiedy realny strach zajrzał do oczu Janowi M., i całemu miejskiemu „aktywowi”,  chcecie z nich zrobić Warpechowskiego,  Kwieka czy Zofię Kulik. Tak, oni byli prekursorami polskiego happeningu i ruchu performatywnego. Tak, oni są twórcami wybitnych akcji happeningowych, a my na historii sztuki naprawdę się dobrze znamy. Zarzućcie tę narrację natychmiast,  bo ona się nie obroni, ani minuty.

Artyści uzurpatorzy miejscy to już nawet nie jest komedia, to zwykła desperacja, i nieudany krok do przodu!

Donoszenie

Z ust środowiska konfidentów, hołdującym silniejszym, wpływowym i rzekomo bardziej oświeconym (Czerska ostatnio złożyła wiernopoddańczy list wobec Germanów), brzydzenie się donosicielstwem jest już skrajnym przypadkiem schizofrenii, i zwykłej hucpy! Z ust „aktywu” ze Stowarzyszenia Dla Pragi, które napisało anonimowy donos do Machnowskiej, gdzie chcieli się pozbyć Mediów Narodowych z ul. Ząbkowskiej, jest objawem totalnego upadku. Z ust Zboralskiego, spadochroniarza, quasi specjalisty od bezpieczeństwa, który próbuje deprecjonować naszą znajomość miasta, a który pisze bajki dla dzieci, że donoszenie jest złem, brzmi jak objaw z filmu Lotu nad kukułczym gniazdem.

To upadek tego całego pożal się Boże „elitarnego” środowiska, że broni nieuków, konfabulantów, mitomanów, i autentycznych dyletantów, którzy zwalczają wolne media (znana sprawa A. Nowak, od Śpiewaka zorganizowała zmasowany, nieudany po raz kolejny atak hakerski na PW). To upadek, że Czerska, kiedyś wydająca jeden z najlepszych konfrontacyjnych tytułów w tym kraju, dziś będącą poradnikiem seksualnym dla niewyżytych person, stała się tubą rynsztokowego języka, zachowania i tym samym stanęła po stronie dyletanctwa. Aż nie chce się wierzyć, że taki tytuł, który 30, 20, jeszcze 15 lat temu, podejmował poważne tematy, z którymi można było się godzić, lub nie godzić, dziś stoi po stronie przegranych osobowości, które w pojedynkę nic nie znaczą, i nawet nie umiały spotkać się na debacie dla mieszkańców. Warto przypomnieć, że Portal Warszawski zapraszał dwukrotnie na taką debatę „aktyw”miejski, i dwukrotnie zostało to bez odpowiedzi.

Ale nie ma się co dziwić. Ci ludzie nie umiom (dokładnie tak) prowadzić dialogu. Dziennikarze z Czerskiej albo nas wyzywają od idiotów (niesławny pan Osowski), albo blokują, (też Osowski) czy pan Wojtczuk, albo tworzą dwubiegunowy świat, w którym autkiści walczą z łowerzystami. To efekt niezłych piguł, bo oczywiście to kolejny urojony, obsesyjny świat, który nie istnieje. Uzurpatorzy miejscy, z których Czerska chce zrobić artystów, dokładnie tak samo prowadzą dialog. Albo blokują, wszędzie gdzie się da, albo wchodzą Ci brudnymi buciorami w Twoje życie, i wyzywają. Dlatego też traktowanie ich poważnie, robienie w mediach z nich autorytety, deprecjonuje tytuł który to robi.

Warto wiedzieć, że interpelacja to jedno z podstawowych narzędzi każdego radnego. I taką interpelację złożyli radni, Marek Borkowski, i Ernest Kobyliński. Radni oraz masa warszawiaków ma prawo wiedzieć, czy można sobie wychodzić z radarami niewiadomego pochodzenia, i przeprowadzać pseudo badania, które w dzisiejszym świecie sofizmatów, urastają do rangi badań naukowych.

W imieniu własnym i zdecydowanie przeważającej części warszawiaków, bardzo dziękujemy za tę interpelację!

Na koniec

Wielka szkoda, że Czerska zaatakowała tylko jednego radnego, mimo że to dwóch radnych zgłosiło sprawę radarów. Tym samym, Czerska rękami uzurpatorów miejskich dokonała żenującej vendetty. To taki poziom janka z 5 b, mniej więcej. 

Jan M. zamiast przeprosić, zachować się jak MĘŻCZYZNA, idzie na skargę do towarzyszy, ci siadają i wymyślają coś co nawet nie jest w stanie się obronić. Jan M, który zrobił  z siebie stygmatyzowaną ofiarę (ten sam który wyzywa wszystkich kierowców od morderców) straszy nas w świetle jupiterów prokuraturą!  Dawno na to czekaliśmy. Bardzo prosimy. Możemy wystąpić w dowolnej roli, oskarżonego, świadka i…oskarżającego. Wystarczy pokazać Wysokiemu Sądowi screeny artykułów, mądrości uzurpatorów miejskich, czy język którym zwraca się aktyw do osób publicznych, w tym sam Jan M.

Zapewne każdy sąd doceni wielki potencjał waszych happeningów.

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *