Znalazł się Jan M!

Jak dowiedział się Portal Warszawski, trwają właśnie czynności wobec Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, które w tamtym roku przeprowadzało pseudobadania z użyciem radaru niewiadomego pochodzenia. Nie zgłasza się się po swój zdezelowany samochód. Wydawałoby się, że Jan M. zniknął otóż nie. Bawił na Paradzie „Równości”.

Gay friendly look?

W 2019 roku głośno było o odejściu Jana Popławskiego z MJN, który nie godził się na zaangażowanie światopoglądowe stowarzyszenia, tym bardziej że ta otwartość MJN wobec środowiska LGBT wcale nie była taka oczywista. Popławski był rzecznikiem stowarzyszenia MJN, w którym był od samego początku, czyli jeszcze za czasów Śpiewaka. Popławski miał dystansować się wobec światopoglądowego zaangażowania MJN. Zarząd stowarzyszenie uzurpatorów miejskich (MJN) podjął decyzję o udziale w pochodzie. W 2019 poszedł w Paradzie „Równości” po raz pierwszy.


Postąpiliśmy właściwie, biorąc w niej dział, bo w obliczu nagonki na osoby LGBT nie można było dłużej być obojętnym – mówi GW Jan M.GW, 12 lipca 2019 r.


Gay friendly look? Nic bardziej mylnego. Kto zna dogłębnie środowisko „aktywu miejskiego” ten wie, że podłączenie się  Jana M. pod rzekomo uciskane środowisko LGBT jest wynikiem zwykłego politycznego koniunkturalizmu, nie ma nic wspólnego z altruizmem. Światopoglądowo uzurpatorzy miejscy i dobrze skomasowane, i zorganizowane środowisko LGBT są zgodni, to fakt. Ale warto przypomnieć, że parada chodzi po mieście 20 lat, a ci po raz pierwszy dołączyli do niej dwa lata temu.

A Jan M? Znalazł się! A jakże, paradował wczoraj na Paradzie „Równości”. Słodko prawda?

 

 

 

Nie wiemy co jest gorsze, czyj pocałunek śmierci…

 

Jan M. nie zgłasza się na przesłuchania

 

Plaga nielegalnych ulicznych pomiarów rozprzestrzenia się?

Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *