Jak zamordować stare drzewo (na oczach wszystkich)?

Dwa dęby (jeden na oko oceniam jako pomnikowy) wciśnięte, w malutkie misy wielkości donic. Chyba nie trzeba być dendrologiem, żeby wiedzieć, że korzenie drzew rozciągają się na wiele metrów i wychodzą poza okap korony. Takie zabudowanie systemu korzeniowego powoduje, że większość wody odparowuje nigdy nie docierając do podłoża – alarmuje Stanisław Łubieński (Dzika Ochota).

Te dęby są duszone i suszone jednocześnie

Ponadto nie przebiega tu wymiana gazowa, a tuż przy powierzchni ziemi znajdują się korzenie oddechowe. Te dęby są duszone i suszone równocześnie, wyraźnie widać pogarszającą się kondycję po stanie korony. Dendrolodzy do oceny żywotności używają skali Roloffa przyznając od 0-3 punktów. Jeżeli 0 oznacza „nie ma powodów do niepokoju” to ja daję tym drzewom (szczególnie starszemu dębowi) mocne 2 – wyraźnie widać zahamowanie wzrostu pędów, przerzedzenia i „pompony” z liści.

Na podstawowym poziomie to bardzo proste: zamierające korzenie, to zamierająca korona –> zamierająca korona to spadające konary, zamierające korzenie to przewracające się drzewa. Może nie czekajmy aż to się stanie, co? Z pewnością da się tym drzewom pomóc, więc proszę o pomoc.
ps. Trzy lata temu, kiedy trwał remont budynku przy którym stoją drzewa zastawiono plac kontenerami mieszkalnymi. Później korzenie zakostkowano. Na zdjęciach z 2018 roku widać jeszcze pełne, zdrowe korony. Dziś te drzewa umierają, tylko że ta śmierć jest rozciągnięta na parę lat. Ewidentnie przyczyniły się do tego zmiany spowodowane prowadzonymi tam pracami i pomysłem rewitalizacji terenu.

Jak było w 2018:https://goo.gl/maps/K5Fk4imzxiNVDe6F7

 
Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *