FOTOSITA – Jerzy Troszczyński, wybitny fotosista z Warszawy! Właśnie ruszył nowy artystyczny projekt!

Chyba najbardziej znany fotoreporter filmowy. Początkowo, od 1957 roku publikował reportaże z podróży, lecz już rok później zaczął dokumentować pracę filmowców na planie. Pierwszymi filmami, których realizację udokumentował były: „Zamach” Passendorfera, „Rancho Texas” Berstowskiego i „Orzeł” Buczkowskiego.

Przywracanie pamięci

Danuta Stankiewicz, Mietek Hryniewicz, Krzysztof wojciechowski. A teraz próbuję namówić Magdaleną Zawadzką do wywiadu, który będzie wspomnieniem o moim ojcu – mówi w rozmowie z Portalem Warszawskim, syn Tomasz Troszczyński, pomysłodawca nowego artystycznego projektu Fotosita (tu na fb; www.facebook.com/Fotosista) .

Ruszyła już strona http://fotosista.eu/, na której w każdym tygodniu (projekt trwać będzie do końca października) będę publikować nieznane do tej pory zdjęcia ojca. Będziemy też wspólnie z czytelnikami identyfikować miejsca w Warszawie, która pojawia się na fotosach taty – mówi Tomasz Troszczyński.

Pomysłodawcą projektu jest Krzysztof Hoffmann,  projekt realizuje fundacja Znaki Pamięci.

Rys biograficzny

W latach 1970-71 był członkiem redakcji „Magazynu Filmowego”, a po jego upadku związał się z tygodnikiem „Film”. To w nim rozwinął skrzydła. „Troszcz – tak go wszyscy nazywaliśmy – wspomina Bożena Janicka, wieloletnia kierowniczka działu krajowego w „Filmie”. Dosyć szybko zaczął współpracować z Elą Dolińską, która dla „Filmu” pisała różne teksty i zaczęli razem jeździć na plany filmowe. Ona pisała relacje, on robił reportaże zdjęciowe. Troszcz był inteligentny, koleżeński, szybko wsiąknął w życie redakcji i co dla nas bardzo ważne – miał świetne kontakty. Z połową reżyserów i aktorów był na „ty”. Środowisko filmowe znało go i ceniło. A my dzięki temu mieliśmy praktycznie co tydzień świetne zdjęcia autorstwa Troszcza”.

 

Troszczynski Jerzy;

 

To pewnie również dzięki sympatii, którą wśród filmowców cieszył się Troszczyński oraz pewnym jego zdolnościom aktorskim, pojawiał się często na ekranie, grając epizody. Łatwo go dostrzec zwłaszcza w scenach z udziałem fotoreporterów, na przykład w Nie lubię poniedziałku” Chmielewskiego – masywna sylwetka Troszczyńskiego zawsze górowała nad innymi. W Zwycięstwie” Passendorfera zdarzyło mu się nawet statystować w mundurze esesmana…

Niedługo po jego śmierci do kin wszedł film „Antyki” Krzysztofa Wojciechowskiego, w którym zagrał małą rolę magika. Troszczyński był bowiem także wybitnym iluzjonistą, który pod scenicznym pseudonimem Remigiusz występował w spektaklach dla dzieci i pokazach iluzji dla dorosłych.

 

 

Zmarł w wieku zaledwie 45 lat. Zostawił po sobie archiwum z kilkudziesięcioma tysiącami negatywów, które na przełomie 1981 i 1982 roku kupiła Filmoteka Narodowa.

Był odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi i Srebrną Odznaką Zasłużonego Działacza Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki.

za; http://fototeka.fn.org.pl

Portal Warszawski jest patronem Fotosisty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *