[ZDJĘCIA] Uwaga! „Aktyw” ma nowego bożka! „prototypowanie przestrzeni”. Wzorcem ma być Pl. Zbawiciela

Lewica ma to to do siebie, że kręci się wokół swojego ogona. Dla swoich najgłupszych i destrukcyjnych pomysłów, dorabiają gombrowiczowską gębę. A później taki Mencwel jest na przykład specjalistą od infrastruktury i dendrologii, a taki Streczewski (który jest autorem zdewastowania placu Zbawiciela, i tęczowym demokratą) staje się miejskim urbanistą. Ci eksperymentatorzy bawią się za nasze pieniądze. I przy okazji tradycyjnie już kłamią!

Kłamstwo powielane tysiąc razy staje się prawdą

To świętość stosowana przez lewicę. Dzięki temu schematowi zdobywają dusze, a teraz wzięli się bardzo zresztą konsekwentnie, za przemodelowanie miast. Stworzyli nowe pojęcia i słowa; zrównoważony transport, zielony ład, rozpłytowywanie” przestrzeni. Teraz doszło nowe słowo – prototypowanie przetrzeni. To całkowicie nowy marksistowski byt, który ma usprawiedliwiać ich rewolucję w miastach na całym świecie, bo problem jest już globalny. Warto przypomnieć w tym miejscu, że Franciszek Streczewski to tęczowy, poznański aktywista, który odpowiada za zdewastowanie naszego Placu Zbawiciela, dla niego to zwykły zbawix. Dobrze opłacani, zorganizowani, mając poparcie warszawskiego ratusza, prą do przodu.


Cieszę się, że dzięki prototypowaniu przestrzeni da się uwolnić potencjał Zbawixa. To rondo powinno być zielonym placem z priorytetem dla pieszych. (Streczewski)


Prototypowanie

To proces budowy prototypu. Często jest bardzo kosztowny, ponieważ urządzenie wykonywane jest w skali jednostkowej. Budowa prototypów wymaga wyszkolonej kadry i odpowiednich uniwersalnych maszyn produkcyjnych. Koszty budowy prototypów stanowią sporą część nakładów badawczych koniecznych do zaprojektowania nowego urządzenia. Z tego względu nowym trendem jest zastępowanie kolejnych wersji prototypów, technikami symulacji komputerowej. Jeżeli uda się zbudować wierny rzeczywistości model matematyczny, to obserwacja jego zachowania może pomóc inżynierom w odkryciu ukrytych wad ich projektu. Dużą pomocą jest też grafika komputerowa. Możliwość obserwacji projektowanego urządzenia w rzeczywistości wirtualnej pozwala inżynierom na dostrzeżenie błędów. (wikipedia)

Wiadomo już, że „aktyw” pomylił kolejne pojęcie. Nie mając merytorycznego przygotowania, używają pojęcia, i przy okazji znów się kompromitują. Po pierwsze, nie są wyszkolona kadrą (no chyba, że w fałszowaniu rzeczywistości) po drugie prototypowanie zawiera w sobie element kreatywności. Trudno nazwać stawianie betonowych zapór kreatywnym procesem opartym na wyszkolonych kadrach. Zatem mamy kolejny nowotwór semantyczny, który pewnie za chwile się rozleje po wszystkich pseudo specjalistycznych portalach, kreujących nowego rowerowego człowieka.

Kłamstwo

Streczewski skomentował zdjęcie uzurpatorów miejskich z MJN. Prezes tego stowarzyszenia pieje z zachwytu, i powiela kłamstwo o 50% poparciu warszawiaków dla idei zwężania ulic. Spłodził nawet wpis, w którym kreuje się na prześladowanego Mesjasza, głoszącego Dobrego Nowinę. Zmanipulowane badania stały się dla niego pokarmem. Miały pokazać, że wciąż tym Mesjaszem jest.

 

 

 

Trzeba przypomnieć warszawiakom, że Mencwel z kolegami „specami”, chciał zamknąć przestrzeń od Placu Unii Lubelskiej po Plac Konstytucji. Byliśmy ze stowarzyszeniem Lubię Miasto, czytelnikami Portalu Warszawskiego, (#StopKorkom wtedy się tworzyło) czyli mieszkańcami Warszawy, na konferencji dotyczącej planów Zbawiciela, które mieli opracować. Okazało się, że chałupnicze badanie oparte na długopisie i notesie miały stanowić wyjście do tegorocznego niszczenia tego pięknego placu. Tak ci 'specjaliści” zbadali natężenie ruchu kołowego w tej okolicy! Nie to nie żart!

Mencwel publikuje również życzeniowe obrazy, które mają tworzyć rzeczywistość, że na Pl. Zbawiciela nie jeżdzą samochody, a w knajpach siędzą tłumy ludzi. Koleś ma znów pecha. Dosłownie parę dni temu zrobiliśmy zdjęcia z tego pięknego kiedyś placu (dziś lewactwo nawet zmienia etymologię Zbawiciela na Zbawixa – jak zwykle ma być prostacko).

To zdjęcia z mniej więcej godziny 16-ej, kiedy to robią się baaardzo duże kroki, a w przestrzeniach które mieli siedzieć ludzie, hula pustka. Zrobienie zdjęcie pustego Placu zapewne nie jest problemem, bo tak się czasami zdarza, ale nie twórzcie uzurpatorzy fałszywej i kłamliwej narracji. Przecież i tak zawsze polegniecie!

Korek był mniej więcej do Trasy Łazienkowskiej. Dodatkowo weszły nowe przepisy. Wysiadający ludzie z tramwaju, przechodzący piesi przez pasy, zatem natężenie ruchu pieszego w tym miejscu jest bardzo duże. Zrobienie zdjęcia z innej perspektywy, pustego placu naprawdę nie jest sztuką, ale jest dowodem na kolejną obrzydliwą manipulację!

 

 

Te siedzące tłumy wśród betonowych zapór można podziwiać na zdjęciu powyżej, jak i tu;

 

Tyle w temacie prototypowaniu przestrzenie miejskich przez niedouczony aktyw!

Tu przypominamy czego miejscy uzurpatorzy chcą;

 

Chałupnicze badania sposobem „aktywistów” na historyczny Pl. Zbawiciela

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *