To nie żart! „Aktyw” zaczyna się już kreować na ofiary, a niektórzy zaczynają czuć się prześladowani!

Wczoraj w Parku Dreszera odbyły się kolejne już konsultacje dotyczące ograniczenia ruchu przy ul. Bałuckiego. Pomysłodawcą tego jest jedna osoba, której przeszkadza hałas samochodów, to nie żart. W sumie bardzo nietypowy przykład socjopatii. Mała korzyść dla mieszkańców 4 budynków z których większość rozumie,  że mieszka w centralnej dzielnicy. Na drugiej szali interes 500.000 mieszkańców południowej stolicy i wydłużenie korków o „jak ostrożnie szacują organizatorzy 9 minut” dla setek osób dziennie. #StopKorom i Portal Warszawski byli i sprawdzili jak to wygląda w realu.

Umowa z dnia na dzień?

Nielegalnie powieszone wcześniej plansze zostały usunięte z ogrodzenia zabytkowego Parku Dreszera, pojawiły się one na namiocie organizatorów tych konsultacji czyli; Strefa Mieszkańców (Sylwia Jedyńska – pomysłodawca ograniczenie ruchu), Warszawa bez smogu, polski alarm smogowy. Te pdomioty chcą zdewastować całkowicie płynność ruchu w niewielkim obrębie ulic. Po dokonanej już dewastacji ul. Odyńca, gdzie ZDM zabrało dużo miejsc do parkowania, poustawiało paskudne potykacze, każda kolejna zmiana będzie oznaczać pogarszanie się sytuacji. 

Najbardziej dziwi fakt, że wczorajszy aktywistyczny event (12 czerwca) odbył się na postawie umowy podpisanej…dzień wcześniej, 11 czerwca! Nosi to znamiona głębokiej patologii, lub kolesiostwa gdyż znane są terminy podpisywanych umów z polskimi urzędami. Nie ma nic z dnia na dzień! Dla nich widać są wyjątki, i oczywiście zbadamy tę sprawę!

Zmieniają retorykę

Autorka tego tragikomicznego rozwiązania (Sylwia Jedyńska, Strefa Mieszkańców) zmienia retorykę. Zmienia, bo widzi że patrzymy jej na ręce, i nie odpuszczamy, tym bardziej że wciąż pozostaje pytanie skąd mają na to wszystko pieniądze. Poza wystawieniem namiotu, zaangażowana w cały ten proces jest, ponoć obiektywna,  firma konsultingowa Głos Ulicy.

Jedyńskiej Już nie przeszkadza hałas, teraz już używa ekoargumentów!

„Polityka narzucona przez UE? Radzę poczytać książkę „Nauka o Klimacie” czy stronę www o tylej samej nazwie. Polecam także wykłady prof. Malinowskiego i p. Popkiewicza. Zmiany klimatyczne są naukowym faktem potwierdzonym przez najpoważniejsze ośrodki naukowe i badawcze na świecie . To największe wyzwanie, przed którym stoimy. Wypracowane są rozwiązania przeciwdziałania. Jednym z nich jest rozwój tzw. błękitno-zielonej infrastruktury (patrz zieleń i zbiorniki wodne) w miastach dla przeciwdziałania ogrzewania się powietrza i przeciwdziałania zjawisku miejskich wysp ciepła. Ograniczanie transportu samochodowego na rzecz transportu publicznego, ruchu pieszego i rowerowego to drugi sposób na przeciwdziałanie zmianom klimatycznym w mieście. Tu nie specjalnie jest z czym polemizować. Nie ma alternatywy.

Warszawo! Proszę sobie wbić to do głów – NIE MA ALTERNATYWY BO TAK RZECZE JEDYŃSKA!

Głos mieszkańca

Pana wczoraj spotkaliśmy na spotkaniu, i potwierdzamy że każde jego słowo jest prawdą. Po pierwsze, mało kto jest w ogóle w temacie, po drugie pomysł nie wzbudza zachwytu, po trzecie wiarygodność tych konsultacji jest głęboko wątpliwa.

Dzisiaj (sobota – przyp. red.) w Parku Dreszera przy ulicy Odyńca odbyły się Konsultacje Sąsiedzkie w związku z propozycją zmiany organizacji ruchu przy ulicy Bałuckiego. Zmiany te, które potwierdzili sami organizatorzy spotkania bardzo negatywnie odbiją się na intensywności ruchu na ulicy Odyńca i Kazimierzowskiej. Byłem tam obecny przez większość czasu i osobiście spotkałem tylko jednego Pana , mieszkańca Odolańskiej ( pozdrawiam) który poparł ten projekt,- przyznał jednak że Odyńca na tym ucierpi, większość ludzi miała obiekcje i zastrzeżenia do samego pomysłu.

Ciekaw jestem czy pomimo tego, że większość była przeciwna, Panie zapisujące zdanie mieszkańców przekażą to co ludzie czują czy odfajkują że konsultacje miały miejsce A ZDM zrobi jak chce???? Jeszcze jedna uwaga ta przebudowa jest na wniosek kilku mieszkań przy ulicy Bałuckiego, KILKA osób dla własnej wygody chce destabilizować życie setek, można? można.

 

 

Reakcja

Wydaje się, że aktyw jest bardzo mocno zdziwiony społecznym oporem. Liczyli (niesłusznie), że warszawiacy nie obudzą się, a oni będą robić co będą chcieli. Coraz większy medialny szum wokół ich szkodliwych działań, czy pirackich zachowań rowerzystów zaczął już kreować w nich postawę ofiary. Najbardziej zagorzali rowerowi „aktywiści” na artykuły w Warszawie w Pigułce czy innych stołecznych tytułach, które opisują masowe już wypadki (niekiedy bardzo poważne) z udziałem i winy rowerzystów, stosują nowa dialektykę. Warto przypomnieć, że celem dialektyki nie jest osiągnięcie konsensusu, lecz przekształcanie niezgody w krytyczny instrument rozwoju wiedzy. Zatem zaczynają już krzyczeć o…nagonce na rowerzystów, prześladowaniach, a ostatnio kiedy ZDM nie zrealizował jakiejś przestrzeni dla rowerów – zabieraniu praw rowerzystów (?!?).

 

 

 

Czyżby po mniejszościach seksualnych, będziemy mieć do czynienia z  nowym zjawiskiem, prześladowaniem aktywu?? Znając nasze profetyczne dary i możliwości, wszystko idzie w tę stronę. Przestrzegamy od jakiegoś czasu, że być może uda się powstrzymać szaleństwo narzucane przez miejskich uzurpatorów, ale dla udowodnienia sensu i potrzeby działania w przestrzeni miejskich, zmienią język. I to już się zaczyna dziać. Zatem, miejmy oczy i uszy otwarte. Kto wie, może za chwilę się dowiemy, że Warszawa to obóz koncentracyjny!

StopKorkom, Portal Warszawski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *