Historia Jeziora Wilanowskiego

Dziś zawitamy do Wilanowa. Na największą uwagę zasługuje oczywiście sam pałac i jego najbliższe otoczenie. Nie można jednak pominąć Jeziora Wilanowskiego i jego bliskiego otoczenia . To miejsce romantyczne, pięknie ukształtowane i zapraszające do pływania po nim gondolą lub łódką. Dawniej jezioro stanowiło wodne połączenie pomiędzy Wilanowem, a Morysinem.

Rys historyczny

Mała przystań mieści obok budynku zabytkowej pompowni zaprojektowanej przez H. Marconiego – pięknie odremontowanej. W pogodne i ciepłe dni trzeba skorzystać z atrakcji w postaci możliwości pływania po jeziorze. Te atrakcję mamy już od co najmniej 10 lat. Jej inicjatorem był rybak – Józef Jackiewicz , który z powodu jakże ważnego powodu – miłości- zmienił miejsce zamieszkania na Warszawę, a morze zamienił na Jezioro Wilanowskie. Tradycja pływania łódką i podziwiania okolicy z poziomu wody jest bardzo odległa.

 

 

Jak głosi legenda, sam król Jan III Sobieski lubił pływać po jeziorze i podziwiać z tej perspektywy swoją posiadłość. Pałac w Wilanowie i rezydencja w Morysin postawione zostały na tej samej osi. Dawniej kiedy roślinność była skromniejsza, widok na obydwa te miejsca, był za pewne ciekawszy. Jezioro Wilanowskie to tak naprawdę starorzecze Wisły. Obecnie liczy ponad półtora kilometra. Spacerując jego brzegami możemy dostrzec piękne rzeźby umieszczone na jego brzegu, wspomnianą pompownię, Most Rzymski. Niestety na końcu małego cypelka natrafiamy na kominy Elektrociepłowni Siekierki, która psuje idylliczny obrazek.

Jezioro jest różnej głębokości, od niecałego metra lub półtora metra w miejscach najpłytszych, do prawie 7. Pozostałościami po dawnym korycie Wisły są także Jezioro Powsinkowskie, Jezioro Czerniakowskie i Jezioro Sielanka. Od końca XVII wieku Jezioro stanowi spójną część zespołu pałacowo-parkowego. Jest ono zasilane wodą z Potoku Służewieckiego. Na jeziorze mamy dwie wysepki, jedną wynikającą z naturalnego ukształtowania terenu, drugą sztucznie ukształtowaną.

 

 

To idealne miejsce na letni odpoczynek, część pałacowo -parkowa jest odgrodzona od jeziora wysokim żywopłotem. Ustawione przed nim ławeczki nie tylko zapewniają cień w upalny dzień, ale dają nam możliwość większego obcowania z przyrodą. Żywopłot sprawia, że odcinamy się od tamtego kompleksu, by nacieszyć nasze oczy widokiem otaczającej nas przyrody.

za; Historia Warszawy cegłą pisana

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.