Równo trzy lata temu odebrałem legitymację Społecznego Opiekuna Zabytków

Po parunastu latach pracy w największych korporacjach, podjąłem decyzję że chcę zmiany mojego życia. Paradoksalnie śmierć moich dziadków, bardzo mocno związanych z Warszawą, i którzy jej całe życie służyli, tę decyzję przypieczętowała. Pamiętam ten dzień, kiedy na pogrzebie babci obiecałem jej, że będę kontynuować jej dzieło, jej spuściznę.

Gdzie jest dach?

Warszawę kocham i znam. Nie podejrzewałem nigdy, że będzie mi dane pójść w ślady moich przodków, którzy od wieków budowali to miasto, i na rzecz jego działali. 8 lat temu założyłem Portal, wcześniej zrobiłem kurs licencjonowanego przewodnika po Warszawie…i się zaczęła jazda 🙂 A dziś facebook przypomniał mi o tym wydarzeniu.

 

Zaczęło się od Prudentialu, który kupiony przez spółkę krakowskich Likusów, niszczał. W czasie jednego z moich spacerów po Warszawie, oprowadzałem również po PKiN. I właśnie wtedy dostrzegłem, że nasza warszawska ikona jest bez dachu. 8, 7  lat jeszcze byłem młody i głupi, i byłem blisko Miasto Jest Nasze (tak było), któremu przewodził Jan Śpiewak, który pomógł mi zorganizować akcję pod tytułem Dach dla Prudentialu. Swoją drogą to była wtedy zupełnie inna organizacja. Moja akcja zgromadziła większość organizacji społecznych zajmujących się zabytkami, włączyło się biuro stołecznego konserwatora zabytków, a skończyło się remontem budynku ikony symbolu naszego miasta. Wspólnie ze Śpiewakiem włączyliśmy się też w akcję ratowania przedwojennego kina Femina. Niestety, kina jak wiemy nie udało się uratować.

 

 

Bruki

Cztery lata temu, spacer po Kamionku gdzie zachowanego jest dużo historycznego bruku z elementami rynsztoku. I to był ten dzień, kiedy postanowiłem że trzeba ratować unikatowy XIX wieczny charakter naszych ulic. Z wielką pomocą przyszedł jak zwykle Michał Krasucki, stołeczny konserwator zabytków, który wykonał ze swoim biurem gigantyczną pracę. W sieci poprosiliśmy warszawiaków o listę historycznego bruku ze wszystkich warszawskich dzielnic. Odzew był niezwykły. Po prawie 1.5 roku Biuro Konserwatora Miejskiego opublikowało listę chronionego już od tej pory historycznego bruku! Akcja odbiła się szerokim echem, a prof. Lewicki, nowy wtedy Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, wystąpił z propozycją nadania mi legitymacji Społecznego Opiekuna Zabytków. Ba, nawet nie wiedziałem, że taka jest. Dla mnie była to przełomowa chwila, ale też wiedziałem że to dopiero początek. Obrona Lasu Bemowskiego, jako historycznego naturalnego założenia, też była dla mnie oczywista. Opieka nad Skarpą Ujazdowską, czy ostatnia interwencja dotycząca natychmiastowej ochrony dawnego folwarku rodziny Wedlów, również wydają mi się oczywiste!

 

 

To nie jedyne akcje, które przeprowadziłem ale wiem, że to wszystko jest naszym dziedzictwem. Bez niego będziemy kalekami. Za swoją społeczną pracę nie otrzymuję (jak wszyscy inni Społecznie Opiekunowie Zabytków) żadnego wynagrodzenia ale wiem, że zachowana Przeszłość będzie służyć nam wszystkim.

Moją ambicją jest przywrócenie historycznego charakteru Skarpy Ujazdowskiej, a dokładnie stworzenie tam ogrodu włoskiego, który tam był.

Daniel Echaust, Portal Warszawski

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *