Kiedyś mennica królewska, dziś Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego

Zapraszamy Państwa do centrum, na ulicę Bielańską. Po ostatniej wojnie nie zachowała niemal niczego z dawnej zabudowy – odbudowano kamienicę Lilpopa którą już prezentowaliśmy, ocalał też fragment gmachu Banku Państwa. Większość Państwa zna jako miejsce prezentowania zabytków i pamiątek związanych z sierpniowym zrywem 1944 roku Muzeum Powstania Warszawskiego.

Rys historyczny

W Warszawie mamy jednak drugie, wspaniałe i ciekawe miejsce, o którym słyszało niewielu. To Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego, które działa przy ul. Bielańskiej 10/12. Miejsce prowadzone z ogromnym zaangażowaniem przez osoby z pasją, które zawsze znajdą czas, by opowiedzieć ciekawą historię, nawet już po godzinach. To projekt prywatny, niekomercyjny, ale niestety – mało znany i niedoceniony. Miejsce, w którym się mieści, to dawny gmach Banku Polskiego; kiedyś był taki pomysł, by stworzyć w nim Muzeum Powstania Warszawskiego. Gmach zajmujący działkę o numerze hipotecznym 607, wybudowany wzdłuż ulic Bielańskiej i Daniłowiczowskiej, powstał na początku XX wieku. Wcześniejszego siedziba Banku Państwa – na Placu Bankowym przy Elektoralnej – istnieje do dziś, i zachowana jest w o wiele lepszym stanie, niż budynek przy Bielańskiej.

Pierwotnie na Bielańskiej, dokładnie w tym miejscu, stał pałac należący do biskupa Teodora Potockiego, zbudowany na początku XVIII wieku. Ponadto pomiędzy pałacem, a ulicą Bielańską znajdowały się dwie boczne oficyny. W drugiej połowie XVIII wieku, w 1765 roku zabudowania stały się własnością ostatniego króla Polski – Stanisława Augusta Poniatowskiego. Ten umieścił w nim siedzibę Mennicy Królewskiej. W zaadaptowanych pomieszczeniach znalazły się nie tylko biura, ale także mieszkania dla pracowników. Znajdujący się na posesji budynek maneżu przeznaczony został na cele produkcyjne. Następnie pawilon został wydzierżawiony przez króla od biskupa Załuskiego (właściciela sąsiedniej Biblioteki). Około 1790 na miejscu lewej oficyny zajmowanej m.in. przez medaliera J.F. Holzhausera została wzniesiona nowa piętrowa oficyna, być może według projektu J. Ch. Kamsetzera.

 
 

W 1796, po III rozbiorze Polski, mennica została zamknięta. Ponowne jej uruchomienie nastąpiło w 1810; po upływie dekady, w 1821 pomiędzy dawnym budynkiem maneżu a Bielańską, został wzniesiony nowy gmach mennicy. Projekt gmachu stworzył Chrystian Piotr Aigner. W roku 1840 według projektu Piotra frydrycha budynek podwyższono i przekształcono, nadając mu nową elewaję; przebudowie uległy także oficyny oraz brama. W II połowie XIX w. pałac pełnił funkcję siedziby Naczelnika Warszawskiego Okręgu Żandarmów.

Architektura

Nowy gmach Banku Państwa wybudowano w latach 1907 – 11. Zaprojektowany przez Leontija Benois dwukondygnacyjny budynek nosił wszystkie cechy architektury monumentalnej, podkreślającej z jednej siły siłę państwa, z drugiej – solidność banku. Główny korpus mieszczący salę operacyjną otrzymał pięcioosiową elewację; jej skrajne osi zryzalitowano, zaś w ryzalitach znalazły się wysokie okna doświetlające jej wnętrze. Na szczycie znalazła się pełna attyka, zaś wszystkie otwory zamknięto półkoliście. Boczne skrzydła, usytuowane dokładnie względem osi ulicy w tym miejscu biegnącej łukiem, nie były do niej równoległe, lecz tworzyły bardzo szeroki, rozwarty kąt. Wypełniły je wielkie, półkoliście zamknięte okna o gęstym szprosowaniu; nad każdym z nich znalazł się płaski naczółek. Od strony ulicy Tłomackie do gmachu dostawiono półkolisty segment mieszczący klatkę schodową i boczne wejście; kolejne, ujęte głębokim, uskokowym portalem znalazło się na przeciwległej ścianie szczytowej – od strony Daniłowiczowskiej. Choć ogromny, został wykończony z ogromną dbałością o szczegóły – całą fasadę oblicowano płytami piaskowca, przy czym w partii cokołowej użyto skały ciemniejszej, czerwonej barwy. Wszystkie detale – wspierające gzyms kroksztyny czy zdobiony misterną wicią akantu fryz odkuto z najwyższą starannością; architektura gmachu, choć z ducha bardzo rosyjska, mogła się podobać.

Architekturę tę najprościej określić terminem zmodernizowanego klasycyzmu, ale w manierze petersburskiej, nie rodzimej; pewne detale – ażurowe attyki ścian szczytowych można uznać nawet za zaczerpnięte z Art Nouveau; choć mimo wszystko Benois detalu używał bardzo powściągliwie. Gmach sąsiadował z oficyną pałacyku Radziwiłłów /Przebendowskich; budynki rozdzielało tylko wąskie przejście. Podobnie było z gmachem Hipoteki, która kiedyś także sąsiadował z Bankiem.

 

 
 

Oprócz standardowego projektu gmachu pełniącego rolę użyteczności publicznej, projekt Leontija Benois obejmował także stworzenie skarbca. Pomieszczenie miało być oczywiście wzmocnione żelbetem, posadowione na niezwykle stabilnych, ołowianych fundamentach. W budynku mieściły się kolejno Bank Polski, następnie Polska Krajowa Kasa Pożyczkowa, centrala Banku Polskiego, a w czasie okupacji – niemiecki oddział Banku Emisyjnego.

Po wojnie

Budynek uległ znacznemu zniszczeniu – część ruin rozebrano tuż po wojnie, część w latach 60-tych XX w. (między innymi dość dobrze zachowaną fasadę od strony obecnej trasy W-Z) – część zabezpieczono. Dziś to miejsce jest określane Redutą Banku Polskiego. Stanowiło ważny punkt oporu przy obronie Starego Miasta – Niemcom nie udało się opanować gmachu, postanowili więc go zbombardować w dniu 30 sierpnia 1944 roku. Do dziś zachowały się ślady po kulach, pamiętając zmagania tych tragicznych dni. Tutaj także, w nocy z 30 na 31 sierpnia 1944 roku, żołnierze z grupy szturmowej z Batalionu „Zośka” pod dowództwem por „Jerzego” próbowali przebić się do Śródmieścia. Było to jedyne udane przebicie się do Śródmieścia z upadającej Starówki przez żołnierzy zgrupowania Radosława.

Od strony ulicy Daniłowiczowskiej znajduje się wspomniane wcześniej Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego, założone przez Grupę Historyczną „Zgrupowanie Radosław” . Grupa rekonstrukcyjna tego stowarzyszenia co roku aktywnie uczestniczy w ważnych rocznicach związanych z historią II wojny światowej. W muzeum możemy znaleźć bardzo dużą ilość pamiątek z okresu II wojny światowej, w tym również czasu Powstania Warszawskiego. Poprzez zgromadzone tam pamiątki muzeum opowiada historię ludzi, najważniejszych bohaterów tamtych czasów.

 
 
 
 
 
 

Sprawa Tyrajskiego

Jakiś czas temu głośno było o wyrzuceniu do kontenera przy ul. Belwederskiej pamiątek, dokumentów i książek po zmarłym powstańcu, Panu Eugeniuszu „Sęku” Tyrajskim – udało się je pozyskać właśnie do ekspozycji muzeum na Bielańskiej. Możemy też tu znaleźć pierwsze wydanie „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego, ręcznie przygotowywane ulotki kolportowane przez konspiratorów w okresie okupacji niemieckiej, czy kurtkę z okresu drugiej wojny światowej odkopaną na Woli przy ul. Łuckiej. Muzeum Pamięci Powstania Warszawskiego to miejsce bardzo szczególne na mapie Warszawy. W powietrzu unosi się zapach historii, miejsce ma niepowtarzalny klimat, a ludzie pełni pasji i zaangażowania czynią je wyjątkowym.

Zdjęcia archiwalne
 
Referat Gabarytów
 
 
Tygodnik Stolica, Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa
 
 
Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *