NIE DAJMY SIĘ ZWIEŚĆ! 15 minutowe miasta to nic innego jak nowe getta

Taka oto koncepcja urodziła się w ramach planu Agenda 2030, o której jako pierwszy napisał Portal Warszawki. W te tony uderzają oczywiście nowocześni „aktywiści miejscy”, którzy de facto są lobbystami. „Mieszkaniec nowoczesnego miasta nie powinien być przykuty do siedzenia swojego samochodu. Najlepiej, by w ogóle go nie potrzebował” – to ich motto. Przypomnijmy trochę danych, o których już pisaliśmy w maju 2021 roku.

To dewiza Carlosa Moreno, profesora paryskiej Sorbony i guru progresywnych, miejskich planistów

Według koncepcji Moreno wszystkie najważniejsze punkty usługowe, handlowe czy urzędy potrzebne do codziennego życia powinny być oddalone od naszego mieszkania o maksymalnie kwadrans spaceru lub przejazdu rowerem. Dzięki temu możemy uniknąć wsiadania do samochodu i komunikacji miejskiej.

Ciekawe jak kwestię opisuje bnpparibas:
 

Nadrzędną ideą miasta 15-minutowego jest przesunięcie akcentu na człowieka i to, co mu służy w codziennym życiu. To infrastruktura ma być dopasowana do ludzi, a nie na odwrót. Zwolennicy tej koncepcji proponują tworzenie dzielnic wielofunkcyjnych, które będą oferowały każdemu zaspokojenie jego potrzeb w bliskiej odległości. Dojście do sklepu, przychodni, urzędu, kawiarni, boiska, czy parku nie powinno zajmować więcej niż 15 minut pieszej wędrówki bądź jazdy rowerem. Pozwoli to mieszkańcom odzyskać nie tylko bezcenny czas i energię, ale też część przestrzeni dotąd zajmowanej przez auta. Uwolnione tereny można na nowo zazielenić.


 

To nie żadna spiskowa teoria dziejów, tylko fakt. Jedynie patoaktywiści i bliscy im „specjaliści” udają, że problemu nie ma.


Co sądzą o tym nasi czytelnicy?

Naszym zdaniem warto przypomnieć trochę historii. Tej dalszej i bliższej. 15 minutowe miasta przypominać bowiem będą wsie, w których chłopi rodzili się, żyli, ciężko pracowali i umierali. Dla swoich panów. Nigdy z tych wsi nie wychodząc. Taką koncepcją miasta 15 minutowego również były getta w miastach na przestrzeni dziejów. Do tych koncepcji wracają ludzie, których przodkowie właśnie w tego rodzaju enklawach żyli pokoleniami, których marzeniem było się z nich wydostać, którzy odważyli się temu przeciwstawić. Ich potomkowie sami chcą znów założyć kaganiec.

Ciekawe, że to co wydawało się być odległym koszmarem, dziś wraca z wielką siłą.
 
 
 
 
Z tego budynku można nie wychodzić, sklep na dole, biuro w domu lekarza można wezwać.  Jak królik w klatce, jak Wam się to podoba?
 

Tu więcej o tym

 

[OPINIA] 15 minutowe miasta getta bez mięsa? Taki neofeudalizm szykuje nam lewactwo

 
za; ActivistWatch
 
Portal Warszawski

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły