Radny o „patodeweloperce” na Bielanach

Popularnym ostatnio hasłem stało się słowo patodeweloperka. Przykład z naszego podwórka, a konkretnie z ulicy Bogusławskiego, zdaje się do niego pasować. Przedept jaki widzicie na górnym obrazku jest codziennie wykorzystywany przez setki mieszkańców zmierzających do komunikacji miejskiej (p.s. chociaż ślady to sugerują, nigdy nie jeździły tam auta – to jedynie wydeptane przez pieszych ścieżki). Wspólnie z mieszkańcami od dłuższego czasu staram się o wybudowanie w tym miejscu chodnika. Urząd Dzielnicy rozpoczął już rozmowy z Zarządem Mienia Skarbu Państwa nad porozumieniem w tej sprawie – pisze na swojej stronie Radny Bielan, Krystian Lisiak.

Działania dewelopera

W ostatnim tygodniu prace budowlane na działkach obok rozpoczął deweloper. Dopiero po rozpoczęciu tych prac zorientował się, że będzie potrzebował nieco więcej terenu, niż ten który jest jego własnością. Zaczął przestawiać ogrodzenie zawłaszczając część nie swojego terenu, a na często uczęszczanym przedepcie, który w części należy do miasta, a w części do Skarbu Państwa, zorganizował sobie wjazd na teren budowy (wykładając go płytami betonowymi). Dalej zorganizował sobie pseudo-zaplecze budowy, gdzie składowany jest sprzęt, poruszają się ciężkie pojazdy i parkują pracownicy budowy (na dolnym zdjęciu tego niestety nie widać, ale od rana przedept zastawiony jest różnego rodzaju pojazdami).

Wszystko to odbywa się slalomem między mieszkańcami przemieszczającymi się do komunikacji. Wszystko to bez żadnych zgód, ani pozwoleń. Deweloper nie wystąpił o zajęcie pasa drogowego, o dzierżawę, ani zatwierdzenie organizacji ruchu. Po prostu wszedł sobie na czyjś teren i urządził go po swojemu. Można? Można.

O sytuacji zawiadomiłem oczywiście zarządców tych nieruchomości oraz organ nadzoru budowlanego – informuje Lisiak.

za; Krystian Lisiak

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *