Tak mogło wyglądać Centrum Warszawy

To nie jest żadna niezwykła koncepcja, bo ta już jest od dawna omawiana. Taką wizję, obudowania niską zabudową, miał również prezydent miasta Lech Kaczyński. Ta koncepcja mogła być dużym krokiem w kierunku organizacji osi miejskiej, perspektywy, harmonii i uporządkowania urbanistycznego. Nie mówiąc już o tym, że tu pracownia mogłaby wykazać się kreacją manualną przy tworzeniu el fresco, czy takich detali jak stiuki wewnątrz i zewnątrz! Czyli architekci i artyści mogliby wrócić uczciwie do swoich zawodów! Ta koncepcja była za przywrócenie Warszawie elegancji, której dziś nie ma.

Koncepcja Forum Rozwoju z 2017 roku

Pracownia PIG Architekci opracowała koncepcję zagospodarowania placu Centralnego w Warszawie, która wywołała gorącą dyskusję w sieci. Architekci chcą przywrócić w tym rejonie historyczną tkankę miejską złożoną z kwartałów kamienic. – Budując kolejne monumentalne gmachy i otaczając je wielkimi, zazwyczaj pustymi placami nie poprawimy sytuacji. Zaproponowana przez nas koncepcja wyznacza kierunek odwrotny – mniejsze, bardziej kameralne przestrzenie publiczne, dostosowane do ludzkiej skali. Inspiracji szukaliśmy w historii i tożsamości miasta – mówi pracownia PIG.

Pomysł ten uwidocznił kilka istotnych kwestii:

– istniejący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z 2010 roku, dopuszczający wysokościowce, z upływem czasu traci swą „moc inwestycyjną” ze względu na dużą aktywność inwestorów budujących wieżowce na zachód od ul. E. Plater,

– zagospodarowanie przestrzeni wokół Pałacu powinna poprzedzić głęboka analiza i rozmowy z mieszkańcami, jakiego chcą śródmieścia Warszawy,

– w Warszawie są ciągle silne sentymenty do przedwojennego wizerunku miasta,

szkodliwy jest brak ostatecznie wypracowanej doktryny konserwatorskiej: co odbudowywać, czy w ogóle odbudowywać zabytki, jeśli tak – to które, czy przełamywać modernistyczny charakter warszawskiej urbanistyki ponownym kreowaniem klasycznej tkanki miejskiej, z zabudową pierzejową i przedwojennym wysokością budynków?


„Co do samego pomysłu – uważamy, że jeśli projektować takie miasto, to budynki nawiązujące do kamienic powinny być zlokalizowane od strony Al. Jerozolimskich, a obiekty o współczesnej architekturze – od strony ul. Marszałkowskiej. W taki sposób kamienice korespondowałyby z klasyczną architekturą wzdłuż Alej, a d. Domy Centrum ze współczesną architekturą.

W koncepcji jest na odwrót.

Brak determinacji Ratusza w przeprowadzeniu inwestycji Muzeum Sztuki Nowoczesnej, która miała przełamać „klątwę Stalina” czyni temat zagospodarowania otoczenia PKiN ciągle otwartym. I na koniec: w kwestii pomysłu na Park Centralny, który często pojawia się jako alternatywa do zabudowy. Ścisły obszar centrum Warszawy jest idealnie skomunikowany: dwoma liniami metra, koleją, połączeniem z lotniskiem, autobusami, tramwajami, również komunikacją prywatną, rowerową i pieszą. Lokalizowanie w tym miejscu parku, a zabudowy intensywnej np. w oddalonej o ponad 10 km Białołęce, to wielkie marnotrawstwo. Rolę Parku Centralnego znakomicie może pełnić również doskonale położone i skomunikowane Pole Mokotowskie.”


 

Powrót do przedwojennej zabudowy

Nowy projekt urbanistyczno-architektoniczny, inspirowany Warszawą sprzed drugiej wojny światowej, powstał w oparciu o wykorzystanie różnorodnych form zabudowy. Na miejscu dawnych kwartałów kamienic architekci zaproponowali przywrócenie zabudowy mieszkaniowej. Ze względu na dużą wartość historyczno-kulturową, częścią planu jest odbudowa replikami przedwojennej zabudowy. Wybrane zostały obiekty spełniające założenia nowego zespołu.

W celu utrzymania jednorodnej wysokości, do części kamienic zaprojektowane zostały nadbudowy. Obiekty zabudowy historycznej uzupełnione zostały nowoczesnymi plombami architektonicznymi. Ponadto, na miejscu dawnych terenów kolejowych, wzdłuż Alei Jerozolimskich zaprojektowane zostały zupełnie nowe kwartały zabudowy, z różnorodnymi funkcjami: usług, kultury czy administracji.

 

– Jednym z problematycznych miejsc śródmieścia jest ścisłe otoczenie Pałacu Kultury. Olbrzymia przestrzeń znajdująca się wokół niego, w chwili obecnej jest przestrzenią chaotyczną i niezdefiniowaną. Proponowana koncepcja zakłada dogęszczenie oraz częściowe odtworzenie przedwojennej struktury urbanistycznej śródmieścia. W obszarze opracowania mają powstać obiekty mieszkaniowe, biurowe, usługowe, konferencyjne i kulturalne. Obiekty publiczne generujące różnego rodzaju wydarzenia oraz usługi znajdujące się w parterach obiektów mieszkaniowych, mają na celu przyciągnięcie mieszkańców do obszaru, w którym w chwili obecnej znajduje się olbrzymia betonowa pustynia – mówią architekci z pracowni PIG.

Według autorów koncepcji, zagęszczenie niewysokiej zabudowy sprzyja tworzeniu przyjaznych przestrzeni dopasowanych do skali człowieka. Ma to również wpływ na nowy odbiór Pałacu Kultury i Nauki. – Poprzez stosunkowo wąskie ulice i kameralne place ograniczamy jego dominację w polu widzenia przechodniów. Jednocześnie wciągamy go w nową tkankę miejską, dając mu drugie życie – mówią architekci.



W jakiejś dalszej perspektywie proponujemy zmianę Ronda Dmowskiego w zwykłe skrzyżowanie. To rozwiązanie z rondem to struktura samochodocentryczna, duże utrudnienie dla pieszych. Wystarczy, że ktoś jest trochę starszy, to już nie jest przyjemna ta ciągła konieczność schodzenia do tunelu, chodzenia w górę i w dół. Można sobie to rondo porównać ze skrzyżowaniem Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Tam jest miłe wielkomiejskie wrażenie, kiedy dwie grupy pieszych mijają się, tasują się na światłach. Na jednym poziomie współistnieją sobie piesi, samochody, autobusy i nie trzeba tego wszystkiego chować do podziemi

Układ drogowy został zaprojektowany w sposób traktujący pieszych i rowerzystów priorytetowo. Zastosowano szereg elementów spowalniających i ograniczających ruch aut (szykany, ulice jednokierunkowe). Zredukowano także ilość miejsc parkingowych naziemnych i poprzedzielano je zielenią urządzoną. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że ulice nie są zdominowane przez samochody, co przekłada się na zmniejszenie hałasu, zanieczyszczeń oraz zachęca do spacerów.

 

Projekt zakłada zachowanie maksymalnej ilości istniejącej zieleni. Na obszarze opracowania znajduje się duże założenie parkowe (Park Świętokrzyski), które stanowi główną strefę zieloną wokół Pałacu Kultury. Nowe założenie zakłada pielęgnację istniejącej roślinności oraz rozszerzenie jej o nowe obszary zieleni miejskiej (skwery, szpalery drzew, zieleń rekreacyjną, wewnętrzne ogrody kwartałów zabudowy). Projekt zakłada otulenie monumentalnego gmachu pałacu różnorodną florą, aby uczynić jego otoczenie atrakcyjnym dla odwiedzających. Wszystkie ciągi piesze umożliwiać mają komunikację wśród zieleni co sprawi, że przestrzeń stajnie się przytulna i przyjazna. Zieleń pełni również funkcję kompozycyjną, podkreślając place i wyznaczając pasaże piesze.

źródło; www.propertydesign.pl/architektura

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *