[TYLKO U NAS] Zielone place, a pod nimi parkingi❓❓ W Warszawie❓❓

Ratusz warszawski chwali się wspaniałą zieloną polityką. Niedawno również obiecywał, że w Warszawie powstaną podziemne parkingi. Przyjrzyjmy się zatem urzędniczo aktywistycznym pomysłom, obietnicom i realizacjom z ostatnich lat. Jak to naprawdę wygląda?

 

Parkingi

 
W roku 2016 ukazał się bardzo ciekawy artykuł Jakuba Dybalskiego (obecnego rzecznika ZDM).
 

W nim czytamy: „Zielone place, a pod nimi parkingi? Taki jest plan ratusza” i dalej: „Urzędnicy zapowiadają wzięcie się na poważnie za przeciągany od dłuższego czasu plan budowy parkingów podziemnych pod miejskimi placami.”„Kaznowska, która gruntownie chce zmienić zasady parkowania w Warszawie, m. in. zmienić granice strefy.”

 
A teraz hit  z roku 2016 !

Dziś mamy sytuację gdy liczba abonamentów dla mieszkańców miejscami przekracza liczbę dostępnych miejsc parkingowych” Dobre, prawda?

„…budowa parkingów podziemnych będzie połączona z ograniczeniem, a często całkowitą likwidacją miejsc na powierzchni. Tylko w takim modelu cała przebudowa ma sens. Chodzi nam o uwolnienie przestrzeni” – tłumaczył Michał Olszewski. V-ce prezydent Warszawy.

I oto wjeżdża rok 2018

W obietnicach Rafała Trzaskowskiego czytamy: „Zbudujemy więcej parkingów podziemnych. Te inwestycje zostaną zrealizowane przez powołaną do tego celu spółkę miejską. Uzyskaną dzięki parkingom podziemnym przestrzeń uliczną oddamy zieleni i małej architekturze miejskiej. Taką metamorfozę przejdą między innymi place Konstytucji, Bankowy i Teatralnym”. (Źródło: Program Rafała Trzaskowskiego)

Po otrzymaniu 54,1% głosów w wyborach samorządowych 2018 na prezydenta Warszawy poglądy Rafała Trzaskowskiego radykalnie się zmieniły. Także program wyborczy zniknął z sieci. Dlaczego? Już wyjaśniamy. „W perspektywie najbliższych kilku lat nie jest możliwe zaplanowanie budowy parkingów podziemnych (…) Wynika to z konieczności bilansowania wydatków” (Źródło: interpelacja nr 1065 z dnia 16.07.2019 r.)

Parkingi podziemne w centrum stolicy miały powstać tam, gdzie dziś trudno o miejsce postojowe. Plac Bankowy, Teatralny, Konstytucji miały się zazielenić i oczyścić ze spalin, a pod nimi powstałoby kilka tysięcy miejsc dla samochodów.

Te inwestycje jednak na długie lata pozostaną tylko w planach. Ekipa prezydenta Rafała Trzaskowskiego w obliczu kłopotów finansowych miasta odkłada sześć z ośmiu projektów na tzw „święte nigdy”. Zamiast parkingów podziemnych, których od lat oczekują warszawiacy pracujący w Śródmieściu, Rafał Trzaskowski proponuje strefy relaksu.”

Nie ma w Warszawie deficytu parkingowego – zaznaczył stanowczo prezydent miasta Rafał Trzaskowski /…/ „Tylko 60 proc. parkingów podziemnych w Warszawie jest używanych”

Sens w budowie parkingów podziemnych, według władz miasta, polegał na przeniesieniu parkujących samochodów z powierzchni pod ziemię oraz na stworzeniu dodatkowych miejsc do parkowania, co poprawiłoby sytuację kierowców (według szacunków ZDM-u mniej więcej 30 proc. ruchu samochodowego w Śródmieściu generują auta, których kierowcy szukają miejsca parkingowego).

Kto oprotestował budowę parkingów?

Protestowali miejscy aktywiści, którzy przypominali, że większa podaż miejsc parkingowych generuje większy ruch samochodowy, a w Warszawie miejsc do legalnego postoju jest tak naprawdę bardzo dużo.”

 

Czyli głos 3% grupy ma wpływ na pozostałych mieszkańców? Jak widać tak! Ważną kwestią jest też kwestia finansowa. Miasto zamiast budować obiecane parkingi stwierdziło, że woli budować i  uszczelniać płatną strefę parkowania. „Robert Soszyński zaznaczył, że kluczowe jest uszczelnienie systemu opłat w strefie płatnego parkowania. Ani on, ani Trzaskowski dzień wcześniej nie wspomnieli jednak o ewentualnym podniesieniu opłat za parkowanie w stolicy, na co od września tego roku pozwoli przyjęta w 2018 r. ustawa. W tym roku 2021 zarówno strefa jest i większa jak i opłaty wzrosły. A obiecanych parkingów dalej nie ma.

Uzurpatorzy miejscy a ich wpływ na miasto

 
Oczywiście głos w dyskusji musiał zabrać prezes Miasto Jest Nasze, specjalista od wszystkiego, Jan Mencwel
 
 
W roku 2019 ratusz uszczęśliwił warszawiaków paletowym placem za 1 mln złotych.
 

Bo wiecie tam, przy Bankowym nie ma Ogrodów: Saskiego i Krasińskich. Może przyjezdni jeszcze tego nie wiedzą? Ba, nawet aktywista Robert Buciak zwietrzył pismo nosem. A może widział plany miasta? Albowiem złożył propozycję zazielenienia Placu Teatralnego. Oczywiście o budowie parkingu pod ziemia nie jęknąwszy.

Jak i Grzegorz Walkiewicz, ten od jebać kler, przyjaciel Agnieszki Nowak (obydwoje w Wygra Warszawa Śpiewaka), która jako wielka orędowniczka wolnych mediów, zwalcza je (portalwarszawski.com.pl/2021/05/11/szok-tak-aktywistka-od-spiewaka)

Niestety pomysłu Walkiewicza nie dopuszczono, a Buciaka mieszkańcy nie wybrali. Tak więc „zazielenianie” nie pójdzie z kasy Budżetu Obywatelskiego, tylko z kasy głównej.

 

No to jak w końcu będzie z tymi parkingami?

Przecież jesteśmy autkistowskim lobby, nie? Musimy pisać o niezrealizowanych obietnicach dla kierowczyków. Powiemy Wam – zapomnijcie.

Kierowcy nie wjadą do centrum Warszawy – takie stwierdzenie wisi w powietrzu po tym, jak drogowcy konsekwentnie zaczęli realizować plan prezydenta Rafała Trzaskowskiego nazywany „Nowym Centrum Warszawy„. Polega on na zwężaniu głównych ulic w mieście. Dziś urzędnicy planują pójść dalej i zapowiadają analizy natężenia ruchu, które pozwolą im ocenić konieczność wprowadzenia konkretnych zakazów dla kierowców a nawet opłat za wjazd.”

Zakaz wjazdu do centrum obowiązuje na starym i nowym mieście. Zgodnie z przepisami, które obowiązują w Polsce, by rozpocząć dalsze ograniczanie ruchu samochodowego musimy przeprowadzić badania” – stwierdził wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Ten sam Michał Olszewski, który w roku 2016 tak chciał budowy parkingów! A jak wyglądają plany na przyszłość? A tak, że przypominają Warszawę gdzieś z V wieku, Llub z sołectw niektórych aktywistów, a nowych mieszkańców Warszawy.

 
 

Zieleń Warszawska

Polecamy Warszawę w roku 2050! No dobrze, a jak wygląda PRAWDA? Jak wygląda zieleń Warszawy w skali innych miast „na Zachodzie”? Ano bardzo dobrze. W Warszawie jest 27 kompleksów lasów miejskich, 99 parków oraz dziesiątki zieleńców. W sumie prawie 40% powierzchni miasta zajmuje zieleń.

A jak na świecie? No też jakoś dobrze:
 
 
Ale takiej tubie aktywistów wciąż mało:
 
 

To o co chodzi z tym zazielenianiem? Może chodzi o ciągle płynący i nie mający ustać strumień pieniędzy?

Pamiętajcie wyborcy naszą naukę na przyszłość! Nie będzie parkingów w Warszawie, będzie wesołe zielone bagnisko do którego dojedziecie rowerem. Całą Warszawę obejmie się strefą płatnego parkowania, a potem zakazem prywatnych blachosmrodów. Auta będą tylko dla zasłużonych. Taką mamy koncepcję.  Jak się nie podoba, można wyjechać. Póki czas!

Kogo nie wybierzecie i tak wybraliście aktywistów, którzy z jednej kanapy, popijając kawkę, urządzają Wasze miasto.I tak na koniec. Będzie zieleń. I bardzo dobrze! Ale warto też pytań jakim się to odbędzie i czyim kosztem? Warszawa zrobiona będzie na zielono, a Warszawiacy na szaro?
 
 
 
zdj. Wikipedia
 
Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *