Tak ma wyglądać „szkieletor” z Placu Politechniki

To budynek, który w tej postaci to historia ostatnich 30 lat. Do końca roku 1993 miał powstać gotowy biurowiec. W roku 2004 z dziennika budowy dowiadujemy się, że udało się wytyczyć ogrodzenie. Drugi taki sam znajduje się przy ul. Chełmskiej, i też jako szkielet stoi tak od dwóch dekad. Nowymi inwestorami, którzy chcą zmienić oblicze tej dominanty, są filmowiec i operator.

Long time ago

Najnowsza historia budynku przy Placu Politechniki 4 w Warszawie nie jest dla niego łaskawa. Od popadnięcia w ruinę miała go uchronić Spółdzielnia Budowlano-Mieszkaniowa „Bratniak”, która w roku 1992 przejęła działkę w użytkowanie wieczyste i deklarowała, że do końca roku 1993 postawi gotowy biurowiec. W roku 2004 z dziennika budowy dowiadujemy się, że udało się wytyczyć ogrodzenie. I tak, niezwykła historia opieszałości, zmian inwestorów i projektów ciągnie się latami do chwili, kiedy budynek trafia w ręce dwóch młodych artystów, którzy odczarowują to, co w architekturze miasta brzydkie i stare – czytamy na stronie propertynews.pl

Tak miał wyglądać projekt pierwotny z roku 1993

 

 

Jak twierdzi Tu było, tu stało budynek jest niezgodny z aktualnym miescowym planem zagospodaroiwania przestrzennego dla rejonu stacji Politechnika. W czasie gdy zaczynano budowę obowiązywał inny MPZP, unieważniony wraz ze zmianą przepisów.

Budowa jest prowadzona na obszarze wpisanym do rejestru zabytków – ze względu na ochronę założenia Osi Stanisławowskiej. W pewnym momencie był porblem z uzgodnieniem dobudowy dwóch najwyższych kondygnacji. Jednak przekroczenie terminów urzędowych zamknęło tę kwestię. Budową interesował się NIK – okazało się, że przez 10 lat inwestor nie płacił należnych opłat i kar związanych z przeciąganiem się budowy i zajęciem pasa drogi. Obecnie budowa jest prowadzona na podstawie pozwolenia z 2011 roku. Na tej podstawie budynek ma być ukończony jako biurowiec. W ostatnich tygodniach na budowie pojawiły się rusztowania. Budowę prowadzi nowy inwestor.

Kto dokończy

Szukając pomysłu na nową odsłonę budynku przy Pl. Politechniki 4 nawiązywaliśmy do wizji Warszawy, jako nowoczesnego miasta dającego wiele możliwości. To tu kwitną start-upy i przedsiębiorczość. Bardzo wiele wniósł tutaj nasz architekt Tomasz Purchała. Wspólnie z nim wypracowaliśmy, z szacunkiem dla Warszawy, nowoczesną koncepcję korespondującą z zabytkowym budynkiem politechniki. Po konsultacjach doszliśmy wspólnie do wniosku, że budynek przy Pl. Politechniki 4, choć głęboko osadzony w historii miasta, nie powinien udawać, że jest zabudową przedwojenną. Wśród ekspertów dominował pogląd, że jako zwieńczenie pierzei powinien stanowić dominantę i odcinać się od zabytkowej zabudowy, nie wstydzić się tego, czym jest. Skoro już powstał, powinien stać dumnie i inspirować. – mówi Szymon Lenkowski, jeden z inwestorów, a który służbowo jest operatorem filmowym.

 

 

Trailer and More to firma, która specjalizowała się w reklamach wideo. Dzięki talentowi artyści weszli z impetem na polski rynek filmowy i realizowali trailery do największych hitów. Ich zwiastun do filmu „Różyczka” (reż. Jan Kidawa-Błoński) uhonorowano w roku 2011 statuetką Golden Trailer Award w Hollywood w kategorii Best Foreign Romance Trailer. O wyróżnienia na tym najważniejszym festiwalu twórców reklamy filmowej walczyły również ich zwiastuny do filmów „Pokłosie” (W. Pasikowski) i „Generał Nil” (R. Bugajski). Ich reżyserem był Szymon Lenkowski, a producentem Piotr Bujnowicz. Artystyczne zacięcie Bujnowicz i Lenkowski dopełnili biznesowym zaangażowaniem. W roku 2014 ponownie zwarli szyki i założyli spółkę Paradox Investment, która wyspecjalizowała się w rewitalizacji starych, zaniedbanych budynków wielorodzinnych. Plac Politechniki jest ich najnowszym, artystycznym wyzwaniem.

za; Tu było, tu stało, NW, PW

zdj. ze strony inwestora

PW

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *