Jak wygląda kariera dyrektora ZDM – Łukasz „Niech płacą” Puchalskiego???

Jak pisaliśmy kilka dni temu, w Warszawie funkcjonują urzędnicy w randzie tzw. Pełnomocników Prezydenta. Na dzień dzisiejszy jest ich nie mniej niż 24. W naszym cyklu przedstawimy historię kolejnego urzędnika – aktywisty. Pełnomocnika Prezydenta m. st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej, Łukasz „niech płacą” Puchalskiego. Jak to możliwe, aby kompletnie nieznany facet, który przyjechał do nas z Pułtuska, już prawie od dekady rozwala nam miasto. A dokładnie od  listopada 2012 roku.

 

Układy, układziki

Pierwszy raz o Puchalskim zrobiło się głośno w 2012 roku przy okazji startu systemu miejskich rowerów Veturilo. Do sukcesu wypożyczalni w znacznym stopniu przyczynił się właśnie młody urzędnik, który choć bez większego doświadczenia, szybko odnalazł się w roli kierownika Działu Zarządzania Węzłami Komunikacyjnymi Zarządu Transportu Miejskiego.

 
W roku 2013 został nowym pełnomocnikiem ministra transportu Sławomira Nowaka do spraw Rozwoju Ruchu Rowerowego.
 

„Nowak mówił, że celem jego resortu, którego pracownikiem będzie teraz Puchalski, będzie stworzenie zrównoważonej infrastruktury drogowej – ze zgodną współpracą kierowców samochodów, pieszych i właśnie rowerzystów.”

Zgodna współpraca? „W Stolicy właśnie zaczęły szerzej powstawać pary rowerowe w jezdni (m.in. Tamka, Spacerowa), ważą się losy strefy Tempo 30 na Muranowie i kilku istotnych rowerowych projektów. Wciąż są też gigantyczne problemy z tempem realizacji rowerowych inwestycji wykonywanych przez warszawski ZMID, czy niechęcią miejskiego Inżyniera Ruchu do dopuszczania ruchu rowerowego pod prąd na ulicach jednokierunkowych”

Łukasz Puchalski i jakieś Veturillo?
 

Zaraz, zaraz, Sławomir Nowak i jakaś spółka?

„CAM Media przejęła kontrolę nad firmą Nextbike, która wypożycza rowery. O notowanej na GPW warszawskiej agencji reklamowej CAM Media zrobiło się ostatnio głośno przy okazji publikacji tygodnika „Wprost”, dotyczących bardzo bliskich związków Sławomira Nowaka, ministra transportu, z przedsiębiorcami.

Według „Wprost”, tak bliskich, że minister miał imprezować za ich pieniądze i nosić luksusowe — cudze — zegarki. Teraz szum wokół agencji może zrobić się jeszcze większy — okazuje się bowiem, że w połowie kwietnia przejęła spółkę Nextbike, operatora systemów rowerów miejskich w Poznaniu, Wrocławiu, Opolu i — zwłaszcza — w Warszawie.”

Jest i ZTM i Veturillo.
 
 
Zegareczki, rowerki, infrastrukturka….?
 
A tu Wprost jedzie i to nie rowerem z wypożyczalni:
 
 
A gdzie się rowery miejskie dzięki wsparciu kolegów znalazły?
 
 
 
 
 

No dobrze, dochodzimy do naszego Pełnomocnika. Mamy rok 2021 i świeży Budżet Obywatelski, czyli projekty aktywistów -socjologów, kulturoznawców, nauczycieli historii, geografów…. Samych specjalistów od miasta. Ale każdy jeżdżący rowerem.

„Powodem zmiany na stanowisku dyrektora ZDM był , jak powiedział jeden z wiceprezydentów „brak właściwego kontaktu zewnętrznego jednostki z mieszkańcami i ostatnia sprawa budżetu partycypacyjnego”:

 
Sprawa Budżetu Partycypacyjnego?

A kto tam protestował przeciw m.in. urzędującej dyrektor ZDM? A np. Jan Śpiewak z nowiuśkiego Miasto Jest Nasze i Mikołaj Pieńkos. Urzędnik ZTMu – podwładny Łukasza Puchalskiego. Czego dotyczył protest, a w zasadzie zamach na stołek? Kiepskiej współpracy z urzędnikami.

„Zarząd Dróg Miejskich przyczynił się do odrzucenia ponad 400 projektów do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Ich autorzy zaczęli protestować, a do ratusza płyną kolejne listy ze słowami oburzenia na formę, w jakiej były negatywnie opiniowane pomysły na zmiany w miejskiej infrastrukturze. Chodzi głównie o weto ZDM dla nowych przejść dla pieszych i pasów rowerowych.”

Coś Państwu to nie przypomina w roku obecnym i projektami na rok 2022? Zatem Mikołaj Pieńkos i Łukasz Puchalski dostali po stołku z Zarządzie Dróg Miejskich. Dzięki Hannie Gronkiewicz Waltz. Koleżance partyjnej Sławomira Nowaka.

„W minionym roku /2014 – redakcja/ inwestycje rowerowe nabrały tempa – powstały m.in. ścieżki rowerowe przy ul. Waryńskiego, kontrapas na ul. Mokotowskiej, drogi i pasy rowerowe na ul. Świętokrzyskiej i przy ul. Ostrobramskiej, ustawiono nowe stojaki rowerowe, a system Veturilo rozbudowano o kolejne stacje, m.in. na Pradze.”

„Sam Puchalski stał się zaś jednym z najlepiej rozpoznawalnych oficerów rowerowych w kraju.” Oficer rowerowy…. Pyszne ?
 

„Puchalski zapowiedział poprawę komunikacji społecznej, co było jednym z powodów odejścia Lendzion. – Największe wyzwanie to otwartość – mówi Łukasz Puchalski, zapowiada dyżury we wtorki, konto na Facebooku, Twitterze, bardziej aktywną stronę internetową, spotkania w terenie, konsultacje ws. zamierzeń.”

 
Zatem widzimy jak profesjonalnie profil warszawskiego ZDM jest prowadzony:
 
 
Oraz, że osoba współodpowiedzialna za tą komunikację jest wieloletnim kolegą Pełnomocnika – Mikołaj Pieńkos.
 
 
Łukasz Puchalski :„Nie można zmienić Warszawy wbrew mieszkańcom”
 
 
 

Doprawdy? Ciekawa konstatacja, biorąc pod uwagę, że rowerzystów w sezonie jest ok. 3% z całej liczby osób podróżujących po mieście.

„10 listopada 2020 r. odbywała się konferencja online z szefem Zarządu Dróg Miejskich, Łukaszem Puchalskim, który był gościem Gazety Żoliborskiej. Prowadzący Mateusz Durlik, ewidentnie zaprzyjaźniony z szefem ZDM nawet nie ukrywał swojego optymizmu w stosunku do obłożenia mieszkańców Żoliborza dodatkowymi opłatami! Łukasz Puchalski, dyrektor ZDM-u i twórca dewastacji Warszawy, w czasie owej konferencji dotyczącej strefy płatnego parkowania stwierdził – Niech płacą. Te słowa powtórzył dwa razy. Prowadzący ów wywiad był zachwycony komentarzem Puchalskiego. Proponował też donoszenie na tych, którzy będą źle parkować!

Pytania zadawane przez mieszkańców kolega Pełnomocnika ignorował.

 

Zatem już wiemy, jakie są motywy działania Pełnomocnika. „O mnie często mówi się, że jestem „przyspawany do roweru”. To nie tak, bardzo często wybór roweru jest po prostu rozsądną decyzją – tłumaczy.”

Bardzo cieszy ta wypowiedź Pełnomocnika w kontekście użytkowania przez niego samochodu służbowego. Zwłaszcza, że został w ub. roku sfotografowany prze świadków jak wracał owym samochodem ze sklepu zakupiwszy kilka bułek i jogurtów.

„Łukasz Puchalski, dyrektor ZDM, przyznał w rozmowie z „Wyborczą”, że przeżył szok, gdy dostał dokumenty do podpisu. Wynikało z nich, że Orlen – polski koncert paliwowy – będzie zaopatrywał warszawskich drogowców…w prąd”

 
 
Ojej. A nie PGE, na które tak liczyli partyjni koledzy wsadzający Pełnomocnika na stołek?

Pamiętacie jeszcze, drodzy czytelnicy jak na dyrektorowanie w ZDM trafił Łukasz Puchalski? Albowiem projekty rowerowe były odkładane lub odrzucane. Może przypomnijmy obecny Budżet Obywatelski na rok 2022. Jakie to projekty przechodzą? Ano rowerowe. Aktywistów. Projekty rowerowe dla grupy 3% użytkowników. Albo projekty urzędników – np. rzecznika ZDM Mikołaja Pieńkosa.

Projekty niezgodne z linią wyznaczoną przez prawdziwych, realnych „Aktywistów” są odrzucane. A nie daj Boże są związane z motoryzacją indywidualną. Czy budżet obywatelski trzeba zmienić?

 

Tak. Czy nie należy też natychmiast zażądać jak robili to aktywiści w 2015 i domagać się wyrzucenia dyrektora Puchalskiego?

Może warto poprzeć inicjatywę: Puchalski musi odejść.?

CHĘTNIE JĄ SKOORDYNUJEMY

 
zdj. Gazeta Wyborcza, Wprost
 
 
za; activistWatch
 
 
Portal Warszawski
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *