Czy grozi nam nowa katastrofa ekologiczna???

Radny Marek Borkowski opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia z Wału Miedzeszyńskiego. Widzimy na nich regularne wysypisko śmieci. Może zamiast zakazywać ludziom grillowania warto usunąć dzikie wysypiska smieci nad Wisłą Pani JustynaGlusman jest na to szansa? pyta radny!

 

Jak to możliwe, że wciąż są takie miejsca

Oczekiwałbym od władz stolicy skutecznego i szybkiego reagowania na tego typu dzikie wysypiska, których nad Wisłą niestety wciąż nie brakuje. Może nie jest to tak efektowne jak podniesienie wszystkim opłat za wywóz śmieci, czy też posadzenie paru drzew sprowadzonych z Holandii za 600 tysięcy złotych ale zdecydowanie bardziej uciążliwe dla mieszkańców. Przeciez obecnie technologia pozwala na szybkie wykrycie sprawców, praktycznie cała Warszawa jest objęta monitoringiem – mówi w rozmowie z Portalem Warszawskim.

 

Jak to możliwe, że wciąż są takie miejsca. Te zdjęcia nadesłał mi zbulwersowany mieszkaniec Saskiej Kępy. Władze zabraniają ludziom grilownia zamiast rozwiązywać realne problemy, które są pod ich samym nosem i to dosłownie.

 

 

 

Nie interesuje mnie spór kompetencyjny z Woda i Polskimi, niech Pani Glusman, dyrektorka koordynatorka ze stołecznego ratusza zajmująca się nasadzeniami pojedzie nad Wisłę w to miejsce i zamieści zdjęcia z uprzątnięcia tego wysypiska, oraz zabezpieczenia, żeby więcej do czegoś takiego nie doszło – konkluduje radny!

 

Portal Warszawski

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *