Kompromitacja aktywu i Machnowskiej. Media Narodowe zostają na Pradze!

Pod koniec marca Gazeta Wyborcza podała wiadomość, że Aldona Machnowska – Góra wezwała do wypowiedzenia umowy najmu lokalu miejskiego organizatorom Marszu Niepodległości. Nie napisała jednak, że to była to konsekwencja donosu złożonego przez wandali, którzy zniszczyli chodnik na ul. Stalowej, zrzeszonych w Stowarzyszeniu Dla Pragi. Dziś ratusz panicznie szuka możliwości wyjścia z twarzą z tych słów. Żadnego wypowiedzenia nie będzie.

Od początku

Historia zaczyna się w 2020 roku. Prezydent Trzaskowski wprowadza nowe zasady najmu lokali użytkowych, którymi włada miasto. W jednym z punktów zamieszczona zostaje tzw. klauzula antydyskryminacyjna, która mówi dosłownie, że w przypadku „(…) działalności związanej z działaniami noszącymi znamiona dyskryminacji pośredniej lub bezpośredniej, w szczególności ze względu na takie cechy jak płeć, rasa, pochodzenie etniczne, narodowość, religia, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientacja seksualna. (…)” Miasto może wypowiedzieć umowę. Na ten zapis powołuje się aktyw lewicowego stowarzyszenia Porozumienie dla Pragi i uprzejmie donosi swojej koleżance, Prezydent Machnowskiej, o naruszeniu tych zasad przez jednego z najemców. Wybór jest nieprzypadkowy, chodzi o Stowarzyszenie Marsz Niepodległości i zajmowany przez nich lokal przy ulicy Ząbkowskiej 11.

Donos

Cała sprawa oparta jest na donosie złożonym dnia 31 stycznia 2021 roku, przez Stowarzyszenie Dla Pragi, które dokonuje obrzydliwej zemsty. Nie spodobały się wandalom z Dla Pragi wywiady, w których naczelny Portalu Warszawskiego pokazuje prawdziwą twarz patologicznych „aktywistów”. Wywiady te były udzielone właśnie w  Mediach Narodowych, które wynajmują przy ul. Ząbkowskiej lokal od miasta, i powiedzmy sobie szczerze, bardzo skromny lokal, żeby nie powiedzieć ruinę, o którą wyżej wymienieni gospodarze dbają jak potrafią. W przeciwieństwie do skłotów wynajmowanych przez lewicowe czy anarchistyczne organizacje, nie ma tu nawoływania do agresji czy niszczenia fasad, tak jak ma to miejsce przy ul. Puławskiej, czy ul. Wilczej, gdzie mieszkańcy Mokotowa zmuszeni są do czytania haseł o aborcji bez granic.

Stanęliśmy w obronie wolności słowa! Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ

Szarża

Sytuacja jest dynamiczna, wygląda wręcz na zaplanowaną. Niezwłocznie władze stolicy, w osobie Pani Prezydent, wezwały Zarząd Dzielnicy Pragi – Północ do sprawdzenia, kiedy można wyrzucić najemcę z lokalu. Lewicowe organizacje zaczynają świętowanie w mediach społecznościowych. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Aldona Machnowska – Góra jest głosem tzw. miejskich aktywistów w Zarządzie Miasta i działa na ich kryje. Rozpętuje się medialna wojna. Robert Bąkiewicz ze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości zapowiada, że ze stolicy się nie wyprowadzą. Jeśli miasto wypowie umowę na lokal na Ząbkowskiej, wynajmie inny lokal z rynku komercyjnego. W tym celu ogłasza zbiórkę funduszy na jednym z portali. Niepotrzebnie…

Zderzenie z górą lodową

Nastąpił niekorzystny dla Pani Prezydent zwrot akcji. Ani jej przyjaciele z Porozumienia dla Pragi, ani ona sama, nie znają się na przepisach. Żeby wypowiedzieć umowę, musi dojść do złamania przepisów lokalu. Paragraf 35 Zarządzenia Prezydenta jest bezwzględny „(…) Do działalności niedopuszczalnej w lokalach użytkowych, pod rygorem rozwiązania umowy z najemcą (…)”. Lewicowy aktyw wskazał na zachowania dyskryminacyjne, ale poza lokalem – podczas Marszy Niepodległości. Szukając analogi w historii, sytuacja porównywalna jest z rejsem Titanica. Pani Prezydent właśnie uderzyła w górę (nie tą z drugiego członu jej nazwiska), a szalup ratunkowych w okolicy zabrakło. Oskarżenia i groźby padły pod koniec marca. Zbliża się koniec kwietnia, na korytarzach Ratusza trwa nerwowe poszukiwanie honorowego wyjścia z sytuacji, tak by Aldona Machnowska – Góra zachowała twarz lub przynajmniej swoim nieprzemyślanym zachowaniem nie szkodziła Rafałowi Trzaskowskiemu. To już drugi front otwarty przez Panią Prezydent na Pradze Północ. Równolegle toczy się batalia o likwidację części Szpitala Praskiego i przerobienie budynku na ośrodek dla narkomanów z całej Warszawy.

Ostatnie metry

Historia powoli się kończy. Stowarzyszenie dalej działa w lokalu, miasto nie może wypowiedzieć umowy tak jak wnioskowała Pani Prezydent, lewicowy aktyw milczy. Finał jest znany, brakuje tylko ostatniego aktu z Aldoną Machnowską- Górą w roli głównej. Słowa przepraszam. Do dymisji jest jeszcze trochę czasu.

Kocham Pragę

Portal Warszawski

One thought on “Kompromitacja aktywu i Machnowskiej. Media Narodowe zostają na Pradze!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *